reklama

Jak samopoczucie, mamusiu?

Osinko! - nadałaś sobie naprawdę heroiczne tempo - takiego maratonu z odciąganiem żaden supermen by nie wytrzymał:no:
trzymam za Ciebie kciuki, ja też miewam czasem parę takich dni, że nic nie jestem w stanie zrobić i czuję się potwornie zmęczona, choć już nie odciągam
wypocznij trochę kochana!
 
reklama
Kati, trzymaj się kochana!!!

Osinko, popieram Kogę! Ty nadajesz sobie bardzo duże tempo, czasem jak czytam, że np. wstajesz o 3 i sprzątasz, gotujesz to naprawdę jestem pełna podziwu! :)
 
osinko, STOP!!! Zrób coś dla siebie!!! Ja wiem,ze dziecko jest numerem JEDEN, ale to już 9-cio miesięczne dziecko. Kochana, ja proponuję Ci, żebyś:
  • po pierwsze: nie stresowała sie,ze nie odciągnęłaś mleka, bo Agatka jest już na tyle duża, że jeśli w jeden dzień ( w czasie Twojej pracy) dostanie coś innego, niż Twoje mleczko, to jej się NIC złego nie stanie
  • po drugie: jak już wrócisz z pracy, to wytul swą pociechę tak, żebyś już nie miała wyrzutów , że coś zaniedbałaś, bo padłaś ze zmęczenia!!!!
  • po trzecie: wytul męża, tak dla równowagi :-D:-D:-D
A swoją drogą, to dobrze, że Natura nieraz tak nas zmusza do padnięca, bo inaczej zajechałybyśmy się jak dziekie osły :tak::-(:-(


kati, musisz dać radę i dasz :-) Nie masz wyjścia. A baba masakryczna!!! Czy ona jest Polką? To dla mnie nie do pomyslenia, żeby w taki sposób możnabyło sie zachować wobec DZIECKA!!!! Szok :szok:
 
kochane jesteście - wiecie??:-)
koniecznie muszę przystopować, bo właśnie się przekonałam, że nie mogę być super dobra we wszystkim (praca, sprzątanie, gotowanie itp.)

od nowego roku będę gotować obiady na 2-3 dni, sprzątać raz w tygodniu i już, bo teraz nie mam żadnego życia - praca, sprzątanie, gotowanie i tak w kółko a stęskniony Krzyś siedzi co wieczór, robi nastrój, zapala świeczki a mnie nie ma - padam :baffled:
 
a mialam dobry nastrój - Krzysiek miał wypadek. na razie nic go nie boli. pewnie wyjdzie w ciągu 24 godzin. auto do kasacji. to już jego 4 wypadek. boję się, że to jego "szczęście" kiedyś się skończy
 
kaska widocznie opatrznośc czuwa naTwoim mężczyzna
szkoda tylko nerwów, auta, pieniędzy itd.

a ja drże, żeby mój szczęsliwie dojechał do domu..
bo dalej na oponach letnich jeździ, bo jak nie było śniegu no to po co zmieniać.:-p dziś miał to zrobić ale już nie zdążył (bo bigos na sylwestra robił) no i ma zmieniać jutro
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry