chyba dziś pomarudze... Nie cierpię jesieni a ona za moim oknem!!! Ja chcę zimy, konkretnej, mroźnej pogody, a nie takich... pluch...
jakaś jestem podłamana...
W szkole kończy się semestr. Nawystawiałam jedynek (jako propozycji ocen) i... dupa. Uczniowie mieli być przejęci tym faktem, a oni mają wszystko w dupach... (przepraszam za wyrażenie). Więc siedzę, wymyslam zestawy zadań, coby dać szansę tym co chcą i nawet nie wiecie jakie to trudne wymyślić coś, z czym te głąby kapuściane poradzą sobie... Chyba brak mi dziś cierpliwości...
Poza tym pluję sobie w twarz, bo ja, nauczycielka, trująca dzieciakom, że mają czytać ze zrozumieniem, podpisałam umowę z Orange nie czytając jej... I ktoś w niej wpisał, ze zamiawiam usługę Darmowe weekendy i wieczory do O i na tel.stacjonarne... Tak chciałam, tylko okazało się,ze ktoś wpisał tą "tańszą" wersję, która obejmuje bezpłatne tylko wieczory... A ja podzwoniłam w weekendy!!!



M.innymi do
OSINKI. tyle moje, że pogadałam, ale moje wybryki telefoniczne będą nas kosztowały
STÓWĘ!!!


Do tego, R. dostał dziś wezwanie na komendę


. Nie wiadomo w jakim charakterze, bo nawet na wezwaniu nie zaznaczyli
Mam tylko nadzieję, że mi męża nie zaaresztują ;-);-);-)
Laska, długowłosa daje nam popalić. Odłożona do łóżeczka drze swoją piękną buziunię, a ja nie mam siły.
I tak to wszystko sie toczy... A ja w wolnych chwilach siadam do komputera i też mam o to do siebie pretensje...
A... I wyszłam do sklepu bez portfela...



Pasmo "nieszczęść"


