reklama

Jak samopoczucie, mamusiu?

reklama
Dobrze by było jakby ten wiatr wywiał wszystkie nasze złe myśli..
Ja przez tą wichurę troche marznę bo w kominku nie da się palić ( co jakiś czas dym się cofa do środka:wściekła/y: )
Madzia fajnie to napisałaś jak sobie siąde z kawą przy kominku... wyobraziłam sobie wszystko dokładnie:-)

No i jeszcze dzieci zakatarzone :-( Byliśmy dziś w przychodni no i Ola ma zapalenie oskrzeli i antybiotyk, lekarz stwierdzil, że normalnie może by się obyło bez ale teraz prawdziwa epidemia i nie ma co.. Z Maksem troche lepiej, przepisał mu dwa syropy, szkoda tylko, że ciężko mu coś do buźki wcisnąć... A teraz ja się trochę rozkładam:-( czuję że boli mnie gardło, uszy no i nos zatkany:wściekła/y:
Dpobrze że chociaż psychicznie ze mna lepiej bo w sobote idziemy na wesele i chyba będe mogła się uśmiechać i troche potańczyć
( bo jak dotąd bałam się tylko głupich tekstów i tego że każdy będzie widział wielką babkę;-) )

ewunia daj znać jak coś będziesz wiedziała o tej kobiecie i trzymaj się jakoś,
 
Mamooli - a twoje wyniki są w porządku? Tarczyca, mocz?

iwosz co do tarczycy to nie wiem.. ale ostatnia morfologia i mocz było OK
tzn. na początku stycznia
w ciaży z Maksiem robiłam zdecydowanie więcej badań, nawet chyba za dużo bo za nie płaciłam... teraz chodzę państwowo i wiadomo na wszystkim oszczędzają, miałam dwa razy mocz i morfologie narazie, teraz jest pora na krzywą cukrową ale nic nie mówiła na ostatniej wizycie więc chyba też tu pomijaja....
 
U mnie wciaz brak czasu i ganianina. Na szczescie czuje sie dobrze, jak na razie zadnych objawow ciazy, mdlosci, sennosci doslownie nic. Patryk dosc grzeczny, nie liczac tego ze wszedzie musi zajrzec, wszytsko wyciagnac i wziasc do buzi. A do tego szybki jak blyskawica.

Bylam na pierwszej wizycie u ginki. Dostalam skierowania na morfologie, usg, recepte na witaminki. W pracy jeszcze nic nie mowilam i ciezko troche wymyslac pretekst zwalniania sie na badania. A zanim powiem szefowi musze wywalczyc urlop. Bilet do PL mam juz kupiony a urlop nie zalatwiony bo czekam na dobry nastroj szefa;-) Ginka nie widzi zadnych przeciwskazan zebym mogla w pod koniec marca leciec, wrecz przeciwnie stwierdzila ze to najlepszy czas na podroze. Uff, uspokoilam sie bo nie moge sie doczekac wyjazdu do PL.

Caluski i mam nadzieje ze o mnie nie zapomnicie, choc tak rzadko pisze:-)
 
cześć laseczki!! ja też zalatana, a raczej przemęczona, ostatnie 2 tygodnie muszę znosić złe humory kierowniczki, przestało jej się podobać to, że codziennie wychodze na 1 godz. do domu na karmienie, ale mam to w d...

codziennie padam na pyszczydło razem z Agatką, tj, usypiam o 19, 20 i nic nie jest w stanie mnie obudzić :wściekła/y: zła o to jestem jak nie wiem co!!!

KatiNJ, mam nadzieję, że się spotkamy jak przylecisz do PL?? mój nr tel masz, daj znać jak będziesz w Czeladzi!!!
 
reklama
Ewunia, trzymaj się! Trzymam też kciuki za tą kobietę! Wpadki się zdarzają... nie myśl o sobie źle!

Mamaoli, buuuuziaki ogromne dla Kamilkowego brzuszka!!! :)

Koga, pocieszył mnie Twój post i zdanie: "ale teraz wyszli na prostą wróciła do pracy, chłopcy w przedszkolu i w szkole, mają własny kąt, znowu czas dla siebie z mężem - patrzę na nią i widzę szczęśliwą, spełnioną kobietę " - też mam nadzieję, że kiedyś, może już niedługo będziemy mieć dla siebie czas...

Osinko, to tak jak ja, podam koło 21/22...oczy same mi się zamykają, a tu uczyć się trzeba, bo sesja tuż tuż...I, co kiedyś było nie do wyobrażenia, przesypiam całą noc, bez pobudki, aż do dźwięku budzika...nawet nie słyszę jak Filip się czasem przebudzi, dobrze, że Marcinowi poprawił się teraz słuch... :)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry