K
KingaP
Gość
Mam wrazenie, że wsadziłam kij w mrowisko...
daruję Wam szczegóły. Rzecz działa sie na posiedzeniu Rady pedagogicznej... Dyr. Sprowokował mnie, a ja się dałam i powiedziałam to, co siedziało mi na sercu i doprowadzało do szału...
Jakoś mi lżej i chyba czuję się z siebie dumna, że sie odezwałam i wypowiedziałam. Ale byłam chyba taka czerwona jak burak!!! Dziewczyny tylko kiwały głowami na znak poparcia!!!
Ale i tak mam stres przed jutrem...

Ciekawe,czy zostanę wezwana na dywanik, zeby mnie nawrócić.... ???
daruję Wam szczegóły. Rzecz działa sie na posiedzeniu Rady pedagogicznej... Dyr. Sprowokował mnie, a ja się dałam i powiedziałam to, co siedziało mi na sercu i doprowadzało do szału...
Jakoś mi lżej i chyba czuję się z siebie dumna, że sie odezwałam i wypowiedziałam. Ale byłam chyba taka czerwona jak burak!!! Dziewczyny tylko kiwały głowami na znak poparcia!!!
Ale i tak mam stres przed jutrem...


Ciekawe,czy zostanę wezwana na dywanik, zeby mnie nawrócić.... ???
czesem jak usypiam Igę, albo jak spokojnnie ssie moją pierś robi mi się jakoś tak ...rzewnie. i dziękuję Bogu że ją mam, i uwierzyć nie mogę że miałam ją w brzuchu. i łzy mi same kapią jak szalone. i myślę że chyba jakaś stuknięta jestem..
Stwierdzil, ze to wszystko moja wina, bo ciagle mu cos kaze robic, a poza tym przez ostatnie miesiace go olewalam.
DOjrzewam do decyzji o powrocie do rodzicow, bo niestety na wlasne mieszkanko, nawet na wynajem mnie nie stac:-(