koga
Mama Maksa i Julka
my na szczęście oboje mamy duuuuże potrzeby wychodzenia no i na szczęście mamy moją mamę , która przychodzi wieczorkiem jak Maks już śpi i z nim siedzi, a my wtedy możemy się zabawić
ale zdarzają nam się też pojedyncze wyjścia - mężowi 2 razy w tygodniu na teniska, a mi raz na pół roku z koleżankami, ale dla mnie jest ok.
ale zdarzają nam się też pojedyncze wyjścia - mężowi 2 razy w tygodniu na teniska, a mi raz na pół roku z koleżankami, ale dla mnie jest ok.

wiec jakos tak nie wychodzi, a moja przyjaciolka ktora moge wyciagnac ewentualnie sama ma malego bobaska i nie chce go zostawiac
wiec tez rece zwiazane.
my od urodzenia bartka bylismy gdzies razem tylko 2 razy: sylwestre (dziecko bylo z nami) i piwko z przyjaciolmi (bartek byl z dziadkami) i to wszystko. a pawel co chwile jakies spotkanka sobie robi...

współczuje