Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
maga: ciesze sie ze jest jakies wytlumaczenie na to co stalo sie z Jagoda, ale dobija mnie to czekanie w kolejkach do lekarza... moze uda ci sie zalatwic takei skierowanie u innego lekarza??
kasiula: dawaj zdjecia!! bez wymowek ;-)
a my po drobnej burzy w sobote
Pwel chcial wyjsc z kumplami na piwo, nie dosc ze dowiedzialam sie o tym w ostatniej chwili to jeszcze mnie wkurzyl sposob w jaki to zalatwiali!! na szybkiego, chciali sciagac kolege z drugiego konca miasta tylko po to by zawiozl mojego M pod dom kolejnego kolegi i stamtad poszli by na piwo wydalo mi sie to organizowane strasznie na sile i za wszelka cene. i o tym powiedzialam. no i zaczelo sie
ostatecznie powiedzialam ze jak imprezy to TYLKO RAZEM i jesli nie da sie zostawic bartka to nawet z nim! bo takie zycie wybralismy a jak znajomym mojego M to sie nie spodoba to trezba bedzie zmienic towarzystwo!!
Ja Bartkowi nie zabraniam tym bardziej ze rzadko mu sie zdarza.A jak wroci odrobine podpity..no coz..idzie spac,a nastepnego dnia sie z niego wysmiewam .Ale jeszcze do niedawna tak nie bylo i wkurzalam sie na kazde jego wyjscie bezemnie.Odkad zaczelam pracowac i sama od czasu do czasu wychodze z kolezankami to stwierdzilam ze on tez ma prawo,tak samo jak i ja.I jakos mniej sie klucimy..
A tak wogole dzis u mnie to wiosna!!Cudownie.Powietrze pachnie wiosna,sloneczko grzeje,a ja bylam na dlugim spacerku z Majka,tak jak przed zima(bo jak jest marna pogoda to tesc wychodzi z majka na spacerki )
Magda ja takich problemow wyjsciowych nie mam ale moj rafi to domator i najchetniej caly wolny czas spedzalby z nami czasem to go namawiam ze jak ja nie moge wyjsc to niech on sobie pojdzie czasem udaje sie ale zazwyczaj caly wolny czas spedzamy razem ;-)
A ja dzisiaj mialam stres bo selinka nagle dostala bardzo wysokiej goraczki ok 40 stopni :-(
nawet po podaniu srodkow przeciwgoraczkowych goraczka nie spadla
moj maz jak mu tyko poweidzialam zostawil wszystko w pracy i przyjechal, pojechalismy do lekarza i okazalo sie ze ma jakies zapalenie wirusowe biedulka :sick:
jak na razie wystarcza srodki przeciwgoraczkowe i mam nadzieje ze za 2-3 dni przejdzie
teraz spadla jej goraczka i siedzi w maxi-cosi i oglada Teletubisie
ten fotelik to nas czesto ratuje bo selinka caly czas marudzila a jak tylko siedziw w foteliku to jest grzeczna tylko trzeba ja kolysac ale przynajmniej nie musze jej nosic bo moj kregoslup tego nie wyrzymuje
Odnosnie wyjsc, to uwazam ze potrzebne jest zdrowe podejscie i ...kompromis. Zarowno i ja i maz lubimy sobie wyjsc. Najczesciej oczywiscie razem. Staramy sie wychodzic co weekend (jesli znajdzie sie chetny zostac z Ellunia). Ale tez lubimy wyjsc osobno. Ja lubie czasem wyjsc sobie z kolezankami na drinka, wtedy alan zostaje z Ella. Z drugiej strony, kiedy on chce sie spotkac i pogadac z kolegami ja rowniez nie widze zadnego problemu.
Ostatecznie kazdy ma czasem ochote sie zrelaksowac i odstresowac...;-)
a moj Patryk przez ostatnie 4 dni był taki marudny i niegrzeczny ....nic nie chciał jesc tylko cyc by jadsł na okrągło...........juz zaczełam wychodzic z siebie ........zastanawiałam sie czy to nowe otoczenie na niego tak działa .........A TU PROSZE PATRZĘ DZIS DO BUZI PATRYNIA A TAM KOLEJNY ZĄBEK;-) :-) :-)
A jezeli chodzi o wyjscia ......to mi sie duzo czesciej zdaza wyjsc samej z siostra lub kolezanka a nizeli mojemu M ...:-) ;-) .....i nigdy nie robi mi z tego powodu zadnych wyrzutów;-)
Kurcze ale sie wpakowałam z ta kiecka zrobie fotki dzis wieczorem poprosze meza zyby mi prstyknal w calej okazalosci a wy mi powiecie czy beznadzieja tylko szczerze
ASIU bedzie ok gorączka spadła wiec sie nie zamartwiaj kochana
MADZIU co do wyjsc to ja Cie rozumiem jak mieszkalismy w pl to mielismy tam fajna paczke na imprezy ktore czesto sie zdarzaly tylko gorzej juz bylo jak pojawil sie brzusio a potem dziecko bo mojemu mezowi nie moglo jakos sie przyjac ze ma inne obowiazki
zawsze cos kombinowal zeby sie wymknac nie odbieral tel jak dzwonilam zeby wrocil
wyjscia razem ok wtedy jest ubaw na maksa ale jak on idzie sam nie ma ograniczen ani w piciu ani w czasie
z kolei jak ja mialam gdzies wyjsc to na chwile bo zaraz dzwonil ze mala cos tam chce a ja sobie gdziesz łaże co za matka ble ble ble wiec darowalaam sobie
jak sobie przypomne ten czas niby najlepszy z powodu przyjscia na swiat emi ale najgorszy z powodu niedojzalosci mego meza w ktorym tak szukalam oparcia
dziewczyny zdaje sie ze nie pamietacie co do tej pory sadzilam o wyjsciach ;-) ja nie mialam nic przeciwko, maz chodzil sobie bez problemu.ALE od jakiego czasu to nie bylo juz "od czasu do czasu" tylko co drugi weekend i JA nigdy sama NIGDZIE nie bylam z kolezankami itp. bo on uwaza ze za bardzo by sie stresowal jakby mial polozyc malego wiec jaki tu kompromis
ja siedzie non stop w domu, a on ma wyjscia tak dla odstresowania?? a moja jedyna rozrywka to zakupy w sobote w hipemark. albo obiad u jego rodzicow. no prosze was.
magda - a może mogłabyś wyskoczyć gdzieś sama po położeniu Bartka spać, a mąż by wtedy tylko cichutko musiał siedzieć i oglądać tv no ewentualnie z piwkiem i na kanapie;-)
u nas z wychodzeniem kicha bo siedzimy z Igą na zmiany i grzen z pracy wraca o 23-ej. czasem już na siłę go wysyłam żeby gdzieś polazł (bo ja wtedy też mogłabym gdzieś pójść sama:-) :-) ) ale nic z tego. mówi że nie ma takiej potrzeby. no cóż--ja mam..