reklama

Jak samopoczucie, mamusiu?

reklama
ja trochę z innej beczki ...

... normalnie w mojego Maksa diabeł wstąpił !!!!! no tak broi, że trzeba do 10 policzyć, żeby nie wyjść z siebie :oo: od dwoch dni zabawki nie istnieją dla niego, chyba że da się je rozwalić po całym pokoju !!! (jedynie jeszcze książeczki go zajmują i piramidka z kółek)

otwiera szafy i wszystko wyrzuca, wszystkim rzuca, zalewa łazienkę wodą z bidetu, w kuchni wszystko fruwa, jeden wielki sajgon w domu - oczywiście uśmiecha się przy tym berbeć jedn albo robi wielkie oooooo!
zabrany z miejsca przestępstwa wyzywa po swojemu i natychmiast tam wraca, a jak się na niego krzyknie to robi podkówkę i przychodzi się przytulić, a jak poczuje że już ok to z uśmiechem wraca tam gdzie broił !!!!

czy to taki etap rozwojowy ??? jeśli tak to chcę wiedzieć kiedy mija ???? i czy nastąpi to przed 18-stką ????:dry:
 
Kasia, najpierw zespół lekarzy orzeknie czy Piotrusiowi należy się przyznanie stopnia niepełnosprawności i od kiedy, dopiero gdy dostaniesz orzeczenie o stopniu niepełnosprawności pójdziesz do MOPS i złożysz wniosek o zasiłek pielęgnacyjny
 
ja trochę z innej beczki ...

... normalnie w mojego Maksa diabeł wstąpił !!!!! no tak broi, że trzeba do 10 policzyć, żeby nie wyjść z siebie :oo: od dwoch dni zabawki nie istnieją dla niego, chyba że da się je rozwalić po całym pokoju !!! (jedynie jeszcze książeczki go zajmują i piramidka z kółek)

otwiera szafy i wszystko wyrzuca, wszystkim rzuca, zalewa łazienkę wodą z bidetu, w kuchni wszystko fruwa, jeden wielki sajgon w domu - oczywiście uśmiecha się przy tym berbeć jedn albo robi wielkie oooooo!
zabrany z miejsca przestępstwa wyzywa po swojemu i natychmiast tam wraca, a jak się na niego krzyknie to robi podkówkę i przychodzi się przytulić, a jak poczuje że już ok to z uśmiechem wraca tam gdzie broił !!!!

czy to taki etap rozwojowy ??? jeśli tak to chcę wiedzieć kiedy mija ???? i czy nastąpi to przed 18-stką ????:dry:


bardzo mi się ta charakterystyka Twojego synka podoba :-D:-D:-D:-D:-D

jakbym swojego małego zgrzytka widziała :) zabawki są beeeee
 
No to też nie miałabym weny... :confused:

Ja jutro wracam do moich ukochanych uczniów :confused: Czuję się, jakbym wracała po wakacjach...Ten tydzień to cała wieczność w realiach szkolnych...
I do tego wszystkiego mimo, że lekcje mam do 12:40, jutro odbędzie się dzień otwarty mojej szkoły :confused: ściema na maxa. Nie było mnie tydzień, więc nic nie przygotowałam z dzieciakami. Będę musiała się "podczepić" do innych nauczycieli :confused:Nie cierpię takich sytuacji, bo czuję sie jak pasożyt :-( No. I zamiast byc w domu kilka minut po 13, będę po 18!! :no::no::no:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry