reklama

Jak samopoczucie, mamusiu?

co do chodzenia na palcach- barte tez tak chodzil, do tego podnosil w gore raczki, jakby chcial skrzydelka otworzyc :-D :tak: ale juz mu przeszlo, zaczal teraz wszystkie zabwaki przenosic z puntku A do puntku B i z powrotem :-D :-D :-)

a co do kapci- hmm, mamy takie tenisoweczki leciutkie i zakladam je malemu ja wychodzi z pokoju, bo wszedzie mamy takie sliskie wykladziny i boje sie zeby nie upadl, za to w pokoju biega w samyh skarpetkach.
a powiem szczerze ze kapcie glownie z oszczednosci kupilam- zeby co chwile skarpetek nie zniemiac, bo pol godziny i juz ma czarne jak smola :zawstydzona/y: nie wiem czemu :baffled: :baffled: ;-) no i zeby na takie czrnuszki na stopkach nie patrzec to zakladam kapcie i skarpetki chwile dluzej sa czyste :cool2:
 
reklama
Krzymul chodzi od początku na całych stopach.A co do kapci to ostatnio moja babcia zrobiła mu takie wełaniane na szydełku i zakładam mu je jak wychodzimy na taras; po domu biega w skarpetach
 
Też mamy 2 pary wełnianych kapci, ale nie zakładam, bo u nas wszędzie panele i zero przyczepności z tego powodu.
Kapcie=buciki też teściowa wymusiła przynosząc do domu choć byłam przeciwna i dopiero jak mu stópki zaczęły śmierdzieć to rzadziej zakłada, albo wcale, ale już myśli o jakichś innych, bo twierdzi, że będzie miał platwusa. Czy to prawda? bo ja myślę, że to bzdura jakich mało.:no:
 
U nas kapcioszki na nóżkach tylko jak widzę, że jest trochę zmęczony i każda próba wstawania z raczkowania kończy się jeżdżeniem ;-) A tak skarpetki, ale najczęściej bose nóżki, bo skarpetki na jego nóżkach to sprawa chwilowa. Zauważyłam, że staje jedną nóżką na skarpetkę na drugiej nóżce i tak kombinuje, aż ją ściągnie. :tak::tak::tak:


Czuję, jak przez ten upał, wytapia się ze mnie wszystko. :confused:
 
u nas problemów z kapciami brak, po prostu natychmiast lądują w kącie, podobnie zresztą jak skarpetki:-(
no ale mnie też nigdy nie można było zmusić do noszenia kapci ;-)
gorzej że Iga nawet na spacerku najchętniej chodziłaby boso, a ten pomysł już niekoniecznie mi się podoba...
 
Maga Mateusz chodzi już sam od jakiegoś czasu i jeszcze śmiga na paluszkach:tak:Pytałam o to ortopedę i powiedział że na początku jest to jak najbardziej normalne i nie ma się czym martwić.
Wkrótce idę na kontrolna wizytę więc jeszcze dopytam.

Mateusz po domku śmiga w kapciach, bo u nas dosyć wczeście w bloku wyłączyli ogrzewanie i było chłodno. Ale jak zauważę że stópka się spociła to biega w samych skarpetkach.
 
Madzia - wiesz ale ja to ostanio w praktyce poznałam...Antek postawiony w skarpetkach na podłodze . stawia swoje pierwsze kroki tak niepewnie....a juz na boso jest inaczej.. czuje podłoże i sprawniej kroczki stawia:tak::tak::tak::tak:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry