Osinka straszna tragedia...:-

-(
koga a Tobie to współczuje tych teściów... silna babka z Ciebie i grunt to mieć do tego dystans ale wiadomo boli napewno
Emcia wracaj do siebie szybciutko
Ola dzis czwarty dzień w przedszkolu i chyba jest Ok:-) troche płakała we wtorek jak ją zawoziłam ( Michał akurat miał wolne) Mi to już normalnie takie myśli po głowie chodzą, żeby pracy szukać.. a no ale jeszcze dwójka w domu...
Ja to ciągle nieszczęśliwa a przeciez ludzie przeżywają prawdziwe dramaty...
Ja mam tylko za dużo dzieci naraz...
Dziś wstałam i pomyślałam, czemu znowu mam być smutna, przeciez to tylko ode mnie zależy czy będe szczęśliwa czy nie, poczułam się wolna ale po godzinie mi przeszło..:-(nawet z domu sie nie rusze z nimi, eh, jak Michał wróci jade na zebranie do przedszkola, w końcu do ludzi!;-)
A jutro chyba wstane dzikim świtem, zbiore dzieci, pojedziemy do przedszkola Ole zawieść, Michała do pracy a ja pojade do rodziców i może jednego u nich zostawie i wyskocze do koleżanki na kawe, plan już jest zobaczymy czy wstane
