reklama

Jak samopoczucie, mamusiu?

Magda - a nie da się jakoś przezyć tej zimy bez remontu - jakoś fajnie ogarnąć to wszystko troche swoich dupereli żeby było miło a na wiosne zrobić remoncik takie wiosenne odświerzenie - bo przed zimą to ciężko będzie z ogrzewaniem - a jak to jest z elektrzycznym to wiem bo takie teraz mamy - postarajcie się o dwie taryfy w elektrowni żeby nocna była tańsza - troszke da się zaoszczędzić
 
reklama
no fajny mialas wieczor... pozazdroscic :dry: tesciowa pierwsza klasa hehe, jak mnie tacy ludzie wkurzaja...

ja mam problem zupelnie przeciwny do twojego-my nigdzie nie wychodzimy razem. tzn on wychodzi i owszem, ja zawsze w domu... tez bez komentarza...

hmm, no przydaloby sie troche tam porobic- zapuszczone to mieszk. jest strasznie. a malowanie nic nie da jak inne rzeczy beda spaprane, i tak sie koolo zamyka...
 
no wieczór rewela heheh mój m. na szczęście sam nigdzie się nie błąka ale nie dlatego , że mu nie pozwalam tylko poprostu nie chce - i jak gdzieś już idziemy to razem - ale nie często się to zdarza - a jak się zdarzyło dzisiaj to troche przykre ,że taki niewypał - chyba otworze sobie zimne piwko
 
oj, widzisz. to ja skocze do ciebie na łyk piwka ;-)
bo moj wlasnie u kolegi siedzi (ciekawe czy nie blond kolezanki z pracy przypadkiem... ) a ja sama z maluchem, ryczec sie chce.
juz nawet nie proponuje zebysmy cos razem zrobili bo zawsze odpowiada- jak bartek troche podrosnie to bedziemy go zostawiac z dziadkami...

ide spac, niech ten dzien juz sie skonczy...

dobranoc kochana buziaki dla kubutka!!! ach, no i milych staran ;-)
 
Madziu - no ja też jestem dzisiaj sama tylko mój chłop w pracy - wpadaj na łyczka piwka - ja naprawde nie wiem co mam ci napisać bo Jacek nigdy wyłazi do koleszków ale chyba też byłabym wściekła - tylko mój chłop troche starszy odemnie i przerobił już taki związek 7-letni który nie wypalil bo panna lubiła się pobawić no i się zabawiła zabardzo
 
AQUA Zabawa po prostu rewelacyjna. Bez komentarza. ;-)

Ja nie pamiętam, kiedy gdzieś ostatnio sobie wyszłam, bo nie wyszłam. Może do lekarza, a synek został u siostry.
 
Mamooli - jedyne co mogę to wirtualnie cię uściskać... i... chyba Kinga ma rację...



ja ostatnio byłam sama na rocznicy naszych znajomych , Piotrek sporadycznie wychodzi na "męski" wieczór - przeważnie jednak chodzimy razem, bo tak jest fajniej :-)

Magda - to fajnie,że pojawiła się wam taka możliwość aby wyprowadzić się od rodziców :-)
a czemu musicie czekać aż Bartek podrośnie aby móc go zostawić z babcią?Przecież teraz też moglibyście... ja bym się chyba zbuntowała :wściekła/y: ... wyjście do kina to kwestia kilku godzin a nie całe nocy czy dnia...
 
MAMAOLI Ściskam Cię wirtualnie. Myślę, podobnie jak dziewczyny, że przydałaby się solidna rozmowa z Twoim M. Może on nawet się nie domyśla, co się dzieje w Twojej główce, i jak się męczysz.

A ja dzisiaj solidnie sobie popłakałam przez K. Szkoda tylko, że wcześniej przez nerwy niepotrzebnie nakrzyczałam na synka.
K. miał dotrzeć do południa, a jeszcze go nie ma.
 
Marlenka - no chołop gdzieś zaginol w akcji i ...... tu byłoby brzydkie słowo a nawet dwa - nie przejmuj się jak wróci skacowany rano to powiedz mu spadówa - stary albo wóz albo przewóz
 
reklama
aqua popieram w całej rozciągłości !!!
Marlenka mam nadzieję że się nie pogniewasz, ale nie pozwól mu się wodzić za nos, grać na twoich i... niestety dziecka uczuciach, emocjach. Ty zwariujesz w takim kociokwiku, w takim zawieszeniu.... A jemu niestety w to graj, bo żyje sobie bez problemu i wie, że ty i tak wszystko wybaczysz. Myślę, że powinnaś z nim wreszcie bardzo poważnie porozmawiać. I daj mu konkretne terminy odwiedzin.. jak się nie pojawi, jego strata, ale ty masz plany i może pojawić się w najbliższym "jego" terminie wizyty u dziecka. Myślę, że czekasz już wystarczająco długo na jego przemianę, wasz synek ma już 1,5 roku a jego jak nie było tak nie ma.... A tobie ta sytuacja żyć normalnie nie daje, bo łudzisz się, wierzysz, wybaczasz a on ciągle cię rani i rani.... Bardzo mi przykro to pisać, bo miałam nadzieję, że on wreszcie zrozumie i że wam się ułoży. Nie daj się, bo sama widzisz, że najbardziej potem dostaje się twojemu synkowi, bo nerwy ci puszczają.
Kochana bardzo mocno cię ściskam i myślę o tobie i trzymam kciuki.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry