No dziewczyny mi sie udalo nie karmic Kayi w nocy (wcale) juz od 8 miesiaca, mimo ze ciagle na cycu jest (udalo mi sie ja uniezaleznic od siebie

) Bo mi sie wydaje, ze Wasze dzidziolki "wykorzystuja" Was troche jako smoczki (albo moze smoczyce:-) ) Ale bron Boze niczego nie kwestionuje ani nie "potepiam" uwazam ze najwazniejsze jesli i dzieciom i mamom taki uklad pasuje to w porzadku, chociaz pewnie nie jest wygodnie (mowa i o spaniu z dzieckiem i o kilkakrotnym nocnym "cycowaniu"

Podziwiam Was dziewczyny ze dajecie rade, bo ja z czysto egoistycznego powodu wyeksmitowalam mala do jej lozeczka, bo jednak wole spac z mezem
A w ciagu dnia, to Kaya jeszcze rano spi po sniadanku jakies 2 godzinki i po obiadku ma krotka drzemke(z pol godzinki nie liczac czasu zasypiania oczywiscie

), ale zdarza sie ze spi tylko raz (rano)