reklama

Kącik małego smakosza

nice-girl o dziwo u nas problemów z kupkami nie ma ( odpukać w niemalowane!). Bałam się że może przy wprowadzaniu stałych pokarmów będzie coś nie tak,ale na razie dziennie po 2 kupki są i czasem jeszcze wyjdzie jakiś kleksik mały przy pierdzioszku.

My dzisiaj dalej walczymy z zupka jarzynową i do tego jakiś deserek.

Dziewczyny bo dostalismy od znajomych w spadku bo im pozostało po dziecku : 3 puszki mleka Bebilon 1 tego w niebieskim opakowaniu (akurat takiego używamy) a do tego czwartą puszkę mleka Bebilon 1 ale w zielonym opakowaniu i piszę na nim immunofortis. Czy mogę te mleko podać bez mieszania z tym niebieskim? czy jest duża różnica między tym a tym? Czy potraktować to jak to samo mleko i po prostu nie kombinować w dzielenie miarek parę z tego a parę z tego.
 
reklama
Ja np kupiłam taką fajną tarkę do owoców i warzyw i sama jabłko tarłam małemu i na niej wychodziła super konsystencja. Jabłka mam od teściów z ich sadu niczym nie pryskane. No ale na razie jabłka odstawione. Wysypka schodzi, już jest gładziutka skóra ale jeszcze placki czerwone - czyli głębsze warstwy skóry jeszcze są nie dogojone. Więc bardzo możliwe że jednak coś uczula, bo jak wychodziły mu te jego standardowe wysypki to były bardzo powierzchowne i po posmarowaniu maścią następnego dnia nie było śladu, a tu widać że głębsze warstwy skóry podrażnione. Zobaczymy czy na nowo nie wyjdzie bez podawania jabłka.
Ta tarka wygląda tak: IMG_3195.jpg

Polecam, bo się trze i od razu podaje - nawet miseczki nie trzeba brudzić :-) No i u nas to była mega oszczędność, bo tarka kosztowała 4,5zł a jabłka mam za darmo.
 
Franek dzisiaj się"obraził" na mleko, Rano,tzn około 7 próbowałam dać mu jeść,bo od wczoraj od 19 nie jadł. Zjadł tylko 100. Ok,pomyślałam,dam ci,jak zawieziemy Jakuba do przedszkola. Wróciliśmy,podgrzałam żarcie-dalej nie. A herbatka owszem. No ok,dałam tej herbatki-wypił 100 ml. No ale herbata nie jest sycąca. Za godzinę(czyli po 9) kolejna próba- no i w końcu zjadł 140 ml :szok:. Zasnął około 10. O 10.30 obudził się-dałam zupkę marchewkową z ryżem,zagęszczoną kleikiem. Zjadł wszystko! I było mało! No to jeszcze deserek-krem z jabłek z jagodami. I znowu wszystko zjedzone! Ciekawe,czy się "przeprosi" z mlekiem...
 
kobitki powiedzcie mi czy jak wprowadziłyście deserki do diety to kupki powinny się zrobić takie ciemniejsze i nie takie płynne? bo już sama nie wiem. uznałam, że to normalne ale hmm. i jeszcze kiedy wprowadziłyście kaszki? bo moja pediatra najchętniej to nigdy by nic nie wprowadzała. powiedziała, że nawet soczków teraz nie można ani nic bo rozstroju żołądka dostanie ale dostaje małe ilości owoców i marchewki i nic jej nie jest tylko nie wiem co z kupkami
 
mala mi a to nie jest to samo mleko? bo na stronie bebilonu teraz już nie widzę takiego z zielonym
nice a gdzie kupiłaś tarkę? no ja właśnie nie mam od kogo wziąć takich sprawdzonych jabłek ani innych owoców
 
Inka właśnie POCHŁONĘŁA cały słoik jabłko+dynia!!!!!!!! hit czy cuś?:)))

któraś z was pytała: po marchewce strasznie później jej się nią odbijało, jakby "stanęło jej na żołądku...

mamaagusi, po pierwszym słoiczku kupki były już takie bardziej "zwarte" - w końcu nie pływają:)))
 
Może Jemu chodzi o smoczek? Może dziąsełka uraża? Lenka mi marudzi przy mleku właśnie przez bolesne dziąsła.

Właśnie też sobie pomyślałam o dziąsełkach. Bo wcześniej smoczki były ok...Jedynie to uspokajacza ciągnie...

A co do kup,to rzeczywiście są zwarte po "innym" jedzeniu...

Ida super,że Inka zjadła wszystko ze słoiczka! Na zdrowie!!!!!
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry