No właściwie ja tez już się pogubiłam z karmieniem. U mnie to prawie żaden dzień nie jest taki jak poprzedni ze schematem jedzeniowym:-(, bo moje synie ostatnio ma mleko w nosie, no to próbuję nadrabiać wszystkim innym. Jak zrobię butlę a nie wypije mleka to mu na tym kaszkę robię, ale kaszka też beee. Najbardziej wchodzi mu zupka jarzynowa i desery owocowe, zauważyłam, że lepiej mu idzie jedzenie łyżeczką niż przez smoczek

No i niby ładnie przybiera na wadze, ale ile to przez cały dzień się trzeba nalatać i nadenerwować żeby dziecię cokolwiek raczyło do ust włożyć