reklama

Karmienie naszych bąbelków

siwucha, może noś wkładki przez jakiś czas (polecam johnson vel penaten)? One uchronią sutki. Pamiętam że jak miałam popękane brodawki to były wybawieniem.
 
reklama
mam problem - muszę rozmrozić zamrażarkę, a mam zamrożone mleczko i nie mogę pozwolić sobie na wywalenie go, bo ściąganie idzie opornie i tylko jedną porcję dziennie daję radę ściągnąć, macie jakiś pomysł? w zamrażalniku lodówki jest cieplej i obawiam się, że nawet jak uda nam się szybko przetransportować woreczki do teściów to później nie będzie już można z powrotem wpakować do zamrażarki:-( co mam robić??
 
no chyba spytam sąsiadki czy ma zamrażarkę osobno (co prawda nie żyjemy jakoś super, bo mieszkamy tu 1,5 roku, a "przyjaźni" z sąsiadami nie zacieśniam, ale spytam, bo innego wyjścia nie widzę:no:)
 
Ja już lada moment wracam do pracy....więc muszę zacząć wprowadzać Zuzi więcej pokarmów stałych (zupek itp) i popróbować mleka modyfikowanego, bo aż tyle nie odciągnę.

Dziś Zuzia dostanie NAN HA.
Zobaczymy jak to przyjmie:eek:
 
Kachasku troche sie przejęłam, ja też ściagam mleko mam już chyba 10 porcji ale w zamrażalniku w lodówce -tam rzeczywiście jest cieplej i teraz nie wiem czy w nim mleczko może leżeć aż 3 miesiace???? byłam święcie przekonana, że tak a teraz to zgłupiałam:-(
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry