My też mamy tą siateczkę w domu. Za pierwszym razem jabłko nie zasmakowało, zresztą nie wiedziała co z tym trzeba zrobić. Potem przez kolejnych kilka dni zjadała wszystko co tam było a teraz znowu służy jej to głównie do zabawy.
Anka- u nas cyc jest rano tak ok 6.30- 7, potem (z racji tego, że przechodzimy na butelkę) ok 10.00 mm, ok 16.00 jest pora na deser ale jeśli nie chce to jest mleko tyle tylko, że Ola pije z kubka niekapka( butelki nie chciała zaakceptować), potem kaszka i znowu mleko na noc. Póki co karmię jeszcze cycem w nocy ale to jest kwestia kilku dni i będzie mm. U nas też początkowo były opory przy piciu mm, ale rozwiązaniem było zmiana pozycji karmienia (z cyca piła na leżąco) a przed snem zawsze była kąpiel i potem w naszej sypialni gdzie stoi łóżeczko cycuś. Dlatego teraz po kąpieli tatuś idzie z Olą do innego pokoju i bez żadnego problemu wypija mleczko. Potem ja ją usypiam i jest ok. Problemem także było mleko. Ile ja kasy wydałam..... zwykły bebilon i nan odpadały bo zaraz były wymioty. Przeszłyśmy na mleko z Ha. Ale Nan też nie zasmakował, bebiko tak samo i dopiero hipp zaskoczył. Niestety 500g kosztuje u nas 43zł ;-/ No ale co zrobić, cieszę się, że pije to mleczko.