• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Karmienie naturalne, diety mam

z czym?:eek: Zagubiłam się:zawstydzona/y:.

-j- ze wszystkim ;-):-D

Antarku super!!! :-):tak:

Szkoda tylko, ze z Zosią takie problemy teraz. My tez fridą uszkodziliśmy nosek Fionki raz i krewka poleciała. :-(

Nie wiem czy podajesz smoka, ale lepiej tego nie robić, zamiast tego przystawiać dzieciątko do piersi, pociumka i się uspokoi a dodatkowo pobudzi laktację. Smoki bardzo zaburzają karmienie.

Samaola :eek: a co jest złego w smoczku? nie rozumiem? I wg mnie pomysł z dawaniem cycka zamiast smoczka to najlepsza droga do zostaniem niewolnika własnego dziecka. No i np jak jestem na ulicy to lepiej mi dac smoczka niż wyciągać pierś. Wg mnie smoczek to święte prawo naszych dzieci, tak sie uspokajają, podobnie jak przy karuzeli czy jak mają przy sobie pieluszkę z zapachem mamusi. :tak: Nie dajmy się zwariować i nie pozbawiajmy naszych dzieci wszystkich przyjemności dzieciństwa. :no:
 
reklama
Samaola :eek: a co jest złego w smoczku? nie rozumiem? I wg mnie pomysł z dawaniem cycka zamiast smoczka to najlepsza droga do zostaniem niewolnika własnego dziecka. No i np jak jestem na ulicy to lepiej mi dac smoczka niż wyciągać pierś. Wg mnie smoczek to święte prawo naszych dzieci, tak sie uspokajają, podobnie jak przy karuzeli czy jak mają przy sobie pieluszkę z zapachem mamusi. :tak: Nie dajmy się zwariować i nie pozbawiajmy naszych dzieci wszystkich przyjemności dzieciństwa. :no:
Ja wychodzę z założenia, że w tym pierwszym okresie mam być "niewolnikiem" swojego dziecka i nie ma w tym nic złogo, jestem cała dla niego, gdy tylko tego potrzebuje, nie jest to ani rozpieszczanie ani rozpuszczanie dziecka. Gdy jestem na spacerze a mała chce piersi to "świętym prawem" mojego dziecka jest dostać pierś, a nie gumowy smoczek, co z chęcią i radością robię.
Wbrew pozorom dzieci, których rodzice w pierwszym okresie są "niewolnikami" swoich pociech, później wyrastają na bardzo samodzielne osoby, może dlatego, że były możliwie jak najczęściej blisko mamy a ona była na każde zawołanie.
Smoczek zaburza też proces laktacji, zaspakajając częściowo potrzebę ssania, dzieciątko nie ssie piersi tak często co zmniejsza laktację.
Osobiście smoka uważam za narzędzie do uciszania dziecka dla świętego spokoju, bym nie musiała poświęcać czasu maleństwu.
 
Do siódmego roku usługuj dziecku i rozpieszczaj je jak księcia, dalej do czternastego roku traktuj je jak sługę, wymagaj i karć, a od czternastego roku życia bądź dla niego partnerem – tak mówi hinduskie przysłowie.
 
Ostatnia edycja:
To niby skąd się biorą przjedzenia? Amelka gdyby mogła non stop spędzała by przy cycu każdą chwilę. A co z reszta dzieci? Mam je zaniedbać , bo Amelka musi przy cycu siedzieć? Kiedy trzeba bawię się z nią , kiedy trzeba mocno tulę, noszę... Ale to siedzenie ciągłe przy cycu niczego dobrego nie przynosi jak tylko uzależnienie się od cyca. Pamiętacie wiewióreczkę i jej dwugodzinne siedzenie małego przy cycu?Podkreślam siedzenie , nie jedzenie.
 
reklama
samaola ja uwazam,ze jak dziecko chce ssac smoka to nie ma w tym nic zlego. moja Ala czasem zwyczajnie chce sobie possac smoka a nie jesc z piersi i jak daje jej piers to sie tylko denerwuje i płacze a smok ja czasem uspokaja i nie widze potrzeby zmuszania jej do jedzenia by ssała pierś jak nie ma na to ochoty i nie jest głodna... smoczek to nic złego i jesli niektóre dzieci go potrzebują to mają do tego prawo!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry