• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Karmienie naturalne, diety mam

ja jem ile wlezie i tyję a owszem:tak:ale jakoś się przestałam przejmować. Mój mąż jest zachwycony:-)
Karmię tylko cycem, niczego innego jej jeszcze nie podałam więc powinnam schudnąć a tu gucio:(
 
reklama
Hmmm... a gdzie podział się nasz wątek z przepisami? :confused:Szukam , szukam i nie widzę. :no:
Taki upał a mnie na bigos dziś wzięło i pitraszę od rana. :baffled: Ostatni raz zajadałam sie nim w ciąży. Na chrzcinach odrobinki spróbowałam a dziś... wole nie myśleć co będzie.:sorry2: Oby tylko mojemu dziecięciu nie było po nim skutków ubocznych:-p.
 
Eziewczyny karmiące jak tam wasze piersi po rozszerzeniu diety?
Ja mam od ponad miesiąca istną nadprodukcję, tryska ze mnie i brudze wszystkie koszulki, bo wkładek już nie używałam, a tu proszę. Jedna pierś sie chyba dostosowała do mniejszych potzreb Zosi, ale druga zawsze pełniejsza jest zdecydowanie przepełniona i to permanentnie. Kilka razy miałam miałam dość bolesne zgrubienia i zastoje. Odciagałam czasem nadmiar ale tak tylko dla ulgi ale wciąż jest jak jest.
 
Antar, u mnie jest przy jakiś zmianach nadprodukcja 2 dni a potem się wszystko samo normuje. Dzisiaj np. mam piersi twarde jak kamień, bo me dziecię prezent mi zrobiło i spało do 4 a to raczej nie normalnie nie zdarza.
 
antar ja już od dawna mam takie jakby to ująć na zewnątrz flaczki ale jak złapię w garść to jest co trzymać:-D:-D:-D tzn czuję ,że są pełne. Jak mały je to wtedy czuję ,że mi mleko napływa i to ,aż tak boleśnie ,a dzisiaj nawet obudziłam się z bolącą lewą piersią. Mały wyciąga i będzie ok
 
ja też mam flaczki, chyba że tak jak golimkowi Hela, tak mi Matik zrobi niespodziankę i w nocy pośpi dłużej to mam pełniejsze :-) a wkładek nie używam dopiero od jakiegoś miesiąca może bo zawsze mi coś wyciekało
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry