• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Karmienie naturalne, diety mam

u nas w domu to stanowczo mąż jest królem zabawy :) ja nie potrafię tak szaleć z Kaliną jak on :) ciągle z nią tańczy trzymajac ją na rękach, śpiewa jej, robi huśtawki i w dodatku uwielbia przed nią tańczyć i robić głupie miny :)
 
reklama
Ja sama jestem nieco znieczulona na płacz Fiony, tzn jesli jest zmęczona to jej nie biorę, bo wiem, że 5 minut popłacze, a potem zaśnie, jak płacze bo chce na rączki, a ja mam coś akurat do roboty to też jej nie biorę, tylko staram się zagadywać, tylko jak płacze bo jest głodna to cycusia dostaje od razu, no i jak już jest taka rozżalona, że robi podkówkę to wtedy też przytulam.

Larkaa u nas też jest podział zabawy - Tomek się zawsze wygłupia z Ingą, przewala, podrzuca, gra w piłkę itd, a ja jestem od czytania bajeczek, rysowania, uczenia liczenia i pisania, śpiweania piosenek itp Z Fionką tez pewnie tak bedzie.
 
Witajcie, szukam rady.
Karmię córcię tylko piersią i nie mogę narzekać na brak pokarmu. Dzisiaj Zuzulka, ot tak nie chciała jeść z lewej tylko ponownie z prawej, przez co lewa tak nabrzmiała, że musiałam odciągnąć. Podczas spaceru zauważyłam że pomimo odciągnięcia, pierś jest obolała, nabrzmiała i że mam "bulwę". Podejrzewam że zatkał mi się kanalik lub gruczoł mlekowy, Masaż podczas ciepłej kąpieli nie pomógł. Oczywiście córa już jadła z lewej po południu, ale bolesna "bulwa " wciąż jest.
Może znacie jakieś bezpieczne okłady na piersi (oprócz kapusty)?
Z góry dziękuję.
 
Ja sama jestem nieco znieczulona na płacz Fiony, tzn jesli jest zmęczona to jej nie biorę, bo wiem, że 5 minut popłacze, a potem zaśnie, jak płacze bo chce na rączki, a ja mam coś akurat do roboty to też jej nie biorę, tylko staram się zagadywać, tylko jak płacze bo jest głodna to cycusia dostaje od razu, no i jak już jest taka rozżalona, że robi podkówkę to wtedy też przytulam..
ja mam podobnie ale mój M to jak mały nawet kwęknie to on mówi że na pewno coś mu jest i bierze go na ręce tuli i czule przemawia a Nikuś wtedy ma taką radochę że śmieje sie od ucha do ucha i tak gurzy że przekrzykuje wszystkich i M cieszy się że ma racje a i jeszcze mi mówi że jak go nie będę brała na ręcejak tylko zakwili to się nabawi CHOROBY SIEROCEJ:-D:-D:-D:-D
 
Witajcie, szukam rady.
Karmię córcię tylko piersią i nie mogę narzekać na brak pokarmu. Dzisiaj Zuzulka, ot tak nie chciała jeść z lewej tylko ponownie z prawej, przez co lewa tak nabrzmiała, że musiałam odciągnąć. Podczas spaceru zauważyłam że pomimo odciągnięcia, pierś jest obolała, nabrzmiała i że mam "bulwę". Podejrzewam że zatkał mi się kanalik lub gruczoł mlekowy, Masaż podczas ciepłej kąpieli nie pomógł. Oczywiście córa już jadła z lewej po południu, ale bolesna "bulwa " wciąż jest.
Może znacie jakieś bezpieczne okłady na piersi (oprócz kapusty)?
Z góry dziękuję.
jak mi się tak zrobiło to nie robiłam okładów tylko starałam się jak najczęściej dawać z tej bolącej piersi i położyłam pieluchę żeby pierś miała jak najcieplej ale jak będzie ci się to utrzymywać ze 2 dni to musisz iść do gina i da ci antybiotyk bo może wdać zię zapalenie
 
Mój mąż sam z siebie, raczej nie zajmie się niuńką. A jak idę się kąpać albo sprzątać a ona zacznie płakać to czasem bierze ją na kolana i siada z nią przed kompem. On ma "spokój" że niunia jest grzeczna a mnie trafia szlag! :)


tez mnie najbardziej denerwuje gdy siadaja razem przed kompem :wściekła/y: ale ostatnio cos sie zaczyna zmieniac - troszke sobie maz z dzieckiem pogada... albo pokaze mu jakies zabawki... mowie mu ze jak chcesz spedzac czas z Mackiem to nie siedzac przed kompem... jakos to dziala bo przeciez chce byc dobrym ojcem i chyba dorownac mi w opiece nad dzieckiem :tak:
 
U nas w domku jest identycznie jak u Nathalie mąż jest od zabaw, wygłupów i poznawania świata z innej perspektywy a jestem od strony intelktualnej dziecka:-D:-D czytam bajki uczę literek, razem malujemy i myślę że z Cypusiem będzie tak samo:tak:
 
reklama
Już jest ok. Jeszcze w nocy "bulwa" w piersi była i bolała. Rano obudziłam się zlana potem, cała bluzka mokra, włosy skręcone, ale po bulwie ani śladu. Najwyraźniej mój organizm sam zwalczył problem. Dzięki za rady :-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry