reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

reklama

kiedy wymienić łóżeczko?

tygrysek235

mama Dawidka
Dołączył(a)
8 Styczeń 2008
Postów
393
Miasto
Aberdeen
asik123 -u nas byla bardzo podobna sytuacja..Dawid tez nie zasypial w lozeczku tylko go do niego przenosilam...a po kilku pobudkach nocy ladowal u nas w lozku..Moj facet mowil ze nie ma sensu kupowac mu lozka bo on i tak nie bedzie spal...a jak tylko Dawid zobaczyl swoje lozko rozlozone to nie chcial z niego wyjsc:-)..pierwsze dwie noce co prawda przypominalo mu sie o spaniu z rodzicami ale odkladalam go spowrotem do jego lozka i mowilam ze jest juz duzy i ma takie fajne lozko...na to on od razu "brum brum" i biegiem do swojego lozka:-)..
Sprobuj - naprawde warto...
A tak w innym temacie - nie probowalas oduczyc synka od picia w nocy? my zrobilismy to zaraz po roczku..dziecko naprawde lepiej przesypia noce jak nie pije, nie ma smoka...Teraz to juz nie jest pragnienie tylko przyzwyczajenie...
 
reklama

asik123

Fanka BB :)
Dołączył(a)
18 Sierpień 2008
Postów
424
Miasto
tu i tam
tygrysek 235 mój mąż ma to samo- też twierdzi że nie ma sensu kupować łóżka bo będziemy mieć tylko kolejny bezużyteczny mebel w domu:dry: a ja już jestem naprawde wykończon tymi nieprzespanymi nocami:no: w pracy chodzę jak cień no bo w końcu ile lat można nieprzesypić nocy:confused:jak duży był twój synek gdy go przeprowadziliście do "dorosłego" łóżka? A co do nocnego picia to uwierz mi że również tego bardzo chcę ale po 2 nieudanych próbach boję się próbować kolejny raz:sorry2:- Mateusz domagał sie picia tak głośno jakby go ktoś ze skóry obdzierał:tak:Naprawdę nie wiem co robić. Mój starszy syn praktycznie od początku spał w swoim łóżeczku. W naszym bywał tylko czasami z krótką wizytą:-)a o nocnym piciu zapomniał mając 3 miesiące! A ten mały terrorysta...:-)
 

patrycja24berlin

Mama czerwcowa'06 Fan(ka)
Dołączył(a)
13 Marzec 2006
Postów
19 385
Miasto
xxx
Asik-troche cierpliwosci a napewno oduczysz syna picia w nocy...U nas np.myslalam ze bedzie koszmarny problem z oduczaniem od smoczka bo moja Noemi to normalnie z nim sie nie rozstawala,jakis maly problem a juz sie go domagala..ALe pewnego dnia wstalam rano i poprostu wzielam nozyczki,mloda na kolana i teraz mowie"jestes juz duza,smoczek wyrzucamy,odcielam siliknowa koncowke i wyslalam z nia Noemi do smieci:-) Kilka dni sie upominala ale zawsze cierpliwie tlumaczylam ciagle ta sama spiewke i zalapala... Nic od razu,cierpliwosc i konsekwencja a zobaczysz ze sie oplaci :-):tak:

ach i co jeszcze mi sie przypomialo...Kiedys na kazde miaklniecie bieglam do Noemi pokoju w nocy,potem stwierdzilismy ze im wiecej biegamy tym mloda wiecej nas wola...i prezstalismy,najpierw occzekalismy 5 min-czasami wiecej czy sie uspokoi i zasnie jak plakala mocniej to wtedy dopiero szlismy,,ale co raz czesciej zdazalo sie ze mloda poprostu zasypiala kiedy dochodzilo do niej ze na kazde jej "aaa" nie biegamy...No i teraz 95% przesypia noce spokojnie,bez pobudek i przychodzi do nas nad ranem ok 6:30
 
Ostatnia edycja:

asik123

Fanka BB :)
Dołączył(a)
18 Sierpień 2008
Postów
424
Miasto
tu i tam
Oj z tą cierpliwością to u mnie niestety jest różnie:no: Wiem że jest to bardzo ważne ale po takiej nocy jak dzisiejsza kiedy Mateusz wrzaskiem domaga się przeniesienia do naszego łóżka w między czasie kilka razy domagając sie picia i miętoląc moje włosy godzinami rzuca się po całym łóżku ciężko jest mi znaleźć odrobinę cierpliwości:-( Myślę że to jest poprostu wina mojego zmęczenia ale nie ułatwia mi to "walki z nałogami" mojego syna.;-)
I chyba faktycznie przesadzam z bieganiem do niego na każde miałknięcie:tak: -chyba właśnie w ten sposób rozpieszcza się młodsze dziecko;-) Ze starszym byłam chyba bardziej konsekwentna:zawstydzona/y::tak:
 

patrycja24berlin

Mama czerwcowa'06 Fan(ka)
Dołączył(a)
13 Marzec 2006
Postów
19 385
Miasto
xxx
Daj sobie tydzien czasu:tak: A zobaczysz ze bedzie lepiej...jak nie tak jak poprostu ma byc... Teraz sie pomeczysz ale potem sie wyspisz :-) Ja tez z tych nerwusow,pogon meza do wstawania tez...razem dacie rade :-)
 

tygrysek235

mama Dawidka
Dołączył(a)
8 Styczeń 2008
Postów
393
Miasto
Aberdeen
asik123 - u mnie tez z cierpliwoscia krucho ale uwierz mi im dluzej bedzie taka sytuacja tym gorzej dla Was...
My kupilismy mu lozeczko jakis miesiac temu...Moze pojdz z synkiem do sklepu, zobacz ktore lozeczko mu sie najbardziej podoba...My tak zrobilismy...i mysle ze to wlasnie dlatego, ze lozeczko jest fikusne tak chetnie w nim spi..Bo sam je sobie wybral...
Co do oduczania picia w nocy - u nas wystarczylo ze 2 razy podalm mu wode zamiast soku czy mleka...poczul ze to woda i juz nie chcial wiecej...trzeciej nocy powiedzialam mu ze jest tylko woda to sie odwrocil na bok i zasnal..i na tym koniec...Takie duze dziecko nie potrzebuje pic w nocy...zycze powodzenia w oduczaniu...
Dawid tez nieraz sie przebudzi w nocy ale jak juz nawet sie rozbudzi to moje "ciii" wystraczy - kladzie sie i zasypia...
A dopoki byl smok to byla tragedia - budzil ie i szukal smoka a jak nie mogl znalezc to by ryk. Najpierw wlasnie obcielam koncowki to juz nie wolal go tak czesto.po kilku dniach jechalismy do PL i tu nadarzyla sie okazja b smoka znalezc nie moglam a obiecalam sobie ze nowego nie kupie...i po 2dniach i nocach bez smoka juz byl luz...Dawid nigdy wiecej sie nie upomnial.Tera zjak widzi smoka to mowi ze to jest "be" :-)
 

asik123

Fanka BB :)
Dołączył(a)
18 Sierpień 2008
Postów
424
Miasto
tu i tam
Patrycja wielkie dzięki za wsparcie!!!:tak: Tego mi trzebabyło bo w domu nie ma się komu wygadać:sorry2: Moje chłopisko niby w nocy też wstaje ale ciężko jest z nim pracować nad zmianami w przyzwyczajeniach Matiego bo tatuś dla świętego spokoju po pierwszym mruknięciu synusia leci robić herbatke byle tylko się synuś nie zdenerwował i nie "włączył syreny":rolleyes2: a potem to już tylko mama może pomóc;-)
Ale postaram się być bardziej konsekwentna i cierpliwa i mam nadzieje że wkrótce zwalcze małego rozpieszczonego tyrana:-):tak:
 

asik123

Fanka BB :)
Dołączył(a)
18 Sierpień 2008
Postów
424
Miasto
tu i tam
Co do oduczania picia w nocy - u nas wystarczylo ze 2 razy podalm mu wode zamiast soku czy mleka...poczul ze to woda i juz nie chcial wiecej...trzeciej nocy powiedzialam mu ze jest tylko woda to sie odwrocil na bok i zasnal..i na tym koniec...Takie duze dziecko nie potrzebuje pic w nocy...zycze powodzenia w oduczaniu...

To prawda ale...
Kilka razy próbowałam podać mu wodę zamiast herbatki ale za każdym razem rozpętał taką wojnę że mamusia niestety wymiękała i robiła herbatke:-( - dla dobra swojego i usiłujących spać sąsiadów:tak:
Oj chyba czekają mnie ciężkie dni;-)
 
Ostatnia edycja:

Fanti

Mamusia swoich synusiów <3
Członek załogi
Dołączył(a)
11 Wrzesień 2006
Postów
14 534
Miasto
Legnica
Asik kiedyś czytałam taką metodę na oduczenie dzieci pić w nocy i tam była taka rada by dziecku w nocy dawać zwykłą przegotowaną wodę zawsze jak zawoła pić.. oczywiście w ograniczonych ilościach.. ponoć dziecko z czasem zakuma, że na wodę nie warto się budzić.. U mnie nie było tego problemu więc nie wiem jak ze skutecznością tej metody..
 
reklama

Fanti

Mamusia swoich synusiów <3
Członek załogi
Dołączył(a)
11 Wrzesień 2006
Postów
14 534
Miasto
Legnica
Widzę, że już Tygrysek podał tą metodę i jak widać skutkuje.. A fakt, że trzeba cierpliwości to pewne.. trudno.. dzieci mają swoje prawa i mogą nawet w nocy nie dać pospać sąsiadom.. trudno.. zawsze wtedy pomyśl sobie, że jak to przetrzymasz to już kolejne noce będą bez buszowania we włosach i bez rozpychania się w Waszym łóżku.. bo przecież jak będzie przesypiał noce to nie będzie się do Was ładował..:sorry2:
A co do wygadania się.. jak najbardziej rozumiem.. z facetami nie da się tak dogadać bo to nie oni są wiecznie niewyspani.. poza tym w ciągu dnia "odpoczywają" (oczywiście względnie) bo oni nic nie muszą, zwłaszcza w domu.. a my mamy zawsze jakieś mniejsze czy większe obowiązki.. :dry:
 
Do góry