Butterfly włosy jednak Ci nie podeszły?
Żanetko, a ja.. nie ćwiczyłam

zjadłam tabliczke czekolady, masakra jakaś ..

( w ramach obiadu mała zapiekanka i właśnie ta czekolada

) głodna jestem dalej..mam kilo truskawek to zjem.. fajnie z rybkami

chociaz ja lubie to nie mam bo jakoś nie ma gdzie a i sprzątać w tym mi się nie chce.. mam gryzonia i starczy!!!
Aga no to masz zabiegany dzień ale to dobrze :-) super, że wychodzisz, chwilka wytchnienia przyda się każdemu, a z panem M. hmmmmmmmm... bądź ostrożna ;-)
aha i piwsko wypiłam, bo kupiłam mężowi takie dobre -ukraińskie, ryżowe jedno, nie powiem 5 zł kosztowało!

ale raz na ruski rok można..
ja mecz oglądałam-jak nigdy! no ale, mąż lubi to niech ma, masował mi nogi w trakcie

jak straciliśmy bramkę to przyniósł do pokoju pieluchę z kupą Mateusza!!!!!




na szczęście, no co za wariat, wyniosłam to zaraz bo i tak szcześcia nie przyniosła

oczywiście pielucha szczelnie zaklejona..
mam ogromnego siniaka na łydce - wczoraj mój wózek dachował!!!!!!!! z dzieckiem w środku !!!!!! koła przednie wpadły w zagłebienie między wysokim krawężnikiem a jezdnią i koniec, dziecko do góry nogami, na szczeście mały nawet nie draśnięty, jakoś tak szczęśliwie ten wózek upadł, a dziś znowu to samo, jak z poczty wyjeżdżałam!!! nigdy się to wcześniej nie zdarzało! ja nie wiem czy środek ciężkość jest inaczej, ale porażka !!!!!!! a może to ja już nie wyrabiam



