• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Kółko wzajemnej akceptacji - oby do celu

o masakra hehehe rok temu ? to powodzenia :D możesz jej powiedziec , ze szukałas ale nie było! byly brzydkie a takich jej nie kupisz ;-) i problem z głowy ;-)

Iza jak robisz mięso dla Bartusia????????? gotujesz osobno ? chce mu zrobic coś innego ( prócz mielonego ) i nie wiem co?? w garnku zagotowac normalnie??? rzuć pomysłem..
 
reklama
ważyłam się po 20 razy na dzień
:szok::szok::szok: aż tyle razy to się nie ważę... wczoraj 3, dziś pewnie z 6 ale po to, żeby się upewnić, że źle działa. no i się nie naprawia.
Motylku widzę, że uwielbiasz swoją teściową tak samo, jak ja moją... hm, może założymy jakiś klub? ;-)
Alusia a z tym obżeraniem się, to chyba coś jest w powietrzu...:tak::-D ja wczoraj tak się objadłam młodej kapusty u mamy na działce, że czułam, jak boleśnie żołądek mi się rozciąga...:wściekła/y:
wcale nie byłam głodna muszę dodać, bo w domu jadłam zupę jarzynową :wściekła/y: obżeram się wbrew sobie, a potem będę wiecznie głodna łazić... chociaż jak będzie tak gorąco, jak zapowiadają, to wtedy głównie opijam się wodą i jakieś lekkie posiłki warzywno - rybne wrzucam (:tak: nawróciłam się na makrelę...)
 
Kropeczko to jeszcze nie jest moja "teściowa" a mam jej serdecznie dość, stare babsko - mające się za 18latkę :-p Opowieści mam dużo na jej temat bo w ciągu 2 lat mi napsuła tyle krwi,jak nikt inny! Nie dodając że raz mnie wywaliła z chaty :dry: haha, a teraz próbuje się przykumplować ale ja mam ją w d**** :-p i wiem co to za zołza ... i fałszywa jak nikt inny - a teraz mi wyrąbała,że jak będę miała dziecko z jej synkiem (bliźniaki) bo się śmiałam,że po kuracji hormonalnej to różnie bywa to ja- mam jej oddać dzieci na wychowanie :confused::szok::confused::szok: hahahahahaha ... chociażby jedno "wnuczkę" bo ona wnuka nie chce mieć ! i czy to jest normalne?

Mateuszkowa pokazałam jej pudełeczko kiedyś jak tam mieszkałam z nią (KOSZMAR) i zabrałam jej kochanego synka z którego myślała,że będzie ciągła kasę a jej drugi kochany synek ani grosza jej nie dawał i tak do dziś a mój głupi jej chatę wyremontował,kupił plazmę, komputer a dziś nic nie jest jego - a jak się wyprowadzaliśmy zaznaczyła tylko,że plazmy mu nie odda ! A ten pracuje, w weekendy siedzi 24 h na kompie nic nie umie, nie robi bo to mimoza niesamowita ... a ta z niego taką ciumcie robi i jeszcze jak usłyszałam,że opłaca mu OC za jego samochód to myślałam że jebne
 
Ostatnia edycja:
Dorota mięsko zawsze gotuję w całości.
np. ćwierć królika, pół kg cielęcinki (osobno i nie w tym samym czasie, jak podejdę ładną) albo szynkę ze świnki i ugotowaną mielę, mrożę, rozbijam na kawałki i już. Trzymam w pudełku po lodach, łatwo się rozbija. Rano wyjmuję kawałek lub kilka, wkładam do kubeczka do lodówki, potem dodaję jajko/żótko (też go kiedyś obsypało po całym jajku) trochę bułki tartej, formuję i gotuję jako malutkie klopsiki. Na wodzie z gotowania robię mu sos np. pomidorowy z pomidorów z działki. Ale może też być koperkowy. Albo brokułowy :D wymyśliłam...:-) ale to chyba nie głupi pomysł? odrobinę purre z brokuła, pół ząbka czosnku (czosnek daję na sitko, żeby był zapach w zupie, potem go wyrzucam, a tylko odrobinkę daję do sosu/zupki), i do tego jogurt grecki. Zagęszczam nim zupki i sosy dla Bartusia.
 
"wnuczkę" bo ona wnuka nie chce mieć
Jakbym siebie opisywała... tylko, że moja podlizuje mi się od początku, w wiadomym celu: kontaktu z Bartusiem. Raczej mi się nie stawia, wie, że jestem pyskata, i odnoszę wrażenie, że czuje przede mną respekt. Szkoda, że zachowuje się irracjonalnie, do tego co pokazuje...
I też życzyła sobie wnuczki... niech se urodzi.
 
Kropeczko super pomysł ale nie mam mielonego w domu a i maszynki nie mam:confused2: mam kawałek -porcje dla niego, dzis indyk i nie wiem czy jak zwykle standard na tym zupke ugotować czy osobno w kawałkch to mało ambitne chyba kurka :cool::cool: do tego brokuły dostanie i ziemniaki .. chciałam coś ala w sosiku ale chyba mnie poniosło... co do purre to Mati nie je "ciap" jakoś nie przemawia to do niego a jak juz dostanie to tak jakby sie nie najadał chociaż zje dużo :confused::confused: i zaraz mnie szlag trafi bo nie śpi od rana franca mała:wściekła/y:

Butterfly ja to bym taka teściową olała z tymi butami po czyms takim, swoja trzymam na dystans i nie odzywamy się jak nie ma potrzeby i tyle..


edit: z wnuczkami mam to samo moja matka chce wnuczke TO SE URÓDŹ, ja powiedziałam jej , że jak będziemy mieć 2 to chce syna bo kocham synki i wolę :D a ta wielki FOCH rozbawiło mnie to okropnie hahahahahaha
 
Kropeczko podejrzewam,że moja "zmora" chcę wnuczkę bo swoją jedyną córkę poroniła w 7mcu dzięki swojej głupocie bo pali fajki - a w ciąży nie umiała przestać - a zwala winę na ojca mojego G,że to jego wina bo on nie chciał już dzieci :-p to trzeba mieć zrytą banie , jest wredna i fałszywa, a najbardziej mnie rozwala to,że teraz sama komentuje kobiety które palą i piją w ciąży ... śmieszne i żałosne

Mateuszkowa mnie po tym jak wywaliła z chaty nie widziała dobre 4 miesiące i wie,że jeszcze raz taki numer to G do niej nie pojedzie bo trzyma moją stronę; ogólnie wiecie o co poszło? bo zaprosiła mnie do siebie jak G był w delegacji że po co mam sama siedzieć w mieszkaniu (jak wynajmowaliśmy) i mi do****ła,że jestem gruba i wyszła do sąsiadki a ja się poryczałam i G brat najmłodszy stanął po mojej stronie że ma nie obrażać to wpadła w szał i kazała mi wypierdalać z jej domu
 
Ostatnia edycja:
reklama
ręce mi opadaja jak to czytam
:baffled::baffled::baffled::baffled::baffled::baffled::baffled::baffled:
weź Ty się nią nie przejmuj, zobaczysz zajdziesz w ciąże to będzie latać za Wami a jak syn się urodzi to sie zkichac będzie chciała do niego,szajba odbije
więc takie gadanie to...niech se gada do lustra :-D:-D:-D:-D:-D:-D



głodna jestem kurka:/ wypiłam szklankę soku marche-banan ale co to sok dla mnie :D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry