reklama

Kółko wzajemnej akceptacji - oby do celu

reklama
jakie więcej ?? :P co najwyżej podobnie jak nie mniej! ;-)


a gdzie reszta? halo, halo ????
u mnie burza poszła "se" zostawiła granatowe niebo na którym malują się piękne, złociste promienie słoneczne.. gdzieniegdzie ciemniejsze obłoki uwydatniają swoje kontury jakby rywalizowały z pięknymi, puszystymi, białymi chmurami, potężnymi samymi w sobie.. słodki błękit przedziera się nieśmiało.. heh idę na balkon czytac nowa ksiażke - Dom Schadzek
 
Chyba i ja się zacznę spowiadać z tego co i ile zjadłam, to wtedy będzie mi wstyd i będę się pilnować.
Dzisiaj na śniadanie kawa z mlekiem bez cukru i 2 kromki chleba z pasztetem, potem jeszcze 1 kiełbaska z grilla.
Na obiad była pizza ale zjadłam 1/3 blachy :zawstydzona/y: a do tego sos czosnkowy (z majonezem).
Później kawa i do tego batonik marcepanowy.
A przed chwilą jeszcze zjadłam 1 gałkę loda.
Niby mało, ale jakby podliczyć kalorie to stanowczo za dużo niż powinno być.
A i pewnie do wieczora jeszcze coś będzie.
Prawdopodobnie znajomi do nas przyjdą i pewnie będzie jakiś drineczek ;-)

Poszliśmy zobaczyć na festyn, ale chała taka że poszliśmy na lody i do domu.

------------
Mateuszkowa miłego czytania :-)
Ja na urlopie w końcu mogłam sobie poczytać do woli, pochłonęłam 4 grubaśne książki a w tym opowiadania mojego kochanego Kinga :tak:
 
Ostatnia edycja:
Editek uwielbiam Kinga i Koontza :) Nie mam czasu czytać ale obiecałam sobie na urlopie jakąś książkę kupić, może sie uda:-p

A ja robię mus jabłkowy do słoików i już ciasto na szarlotke zagniotłam:-p Jabłek zatrzęsienie mam:baffled:
 
Dzień dobry :-) wstajemy :-p
I tak oto mój urlop poszedł w zapomnienie. Trzeba wracać do obowiązków.

Zważyłam się i okazało się, ze mam na plusie 2 kg. Niby nie dużo, ale jakoś źle mi z tym :-(
 
Hej :))
No ja już niestety na nogach bo Jasio wstał przed 6 :no: mój S miał wrócić o 6 z pracy a wróci dopiero kolo 9/10 bo cos się stało na kopalni i już od rana żyje w stresie bo nie wiem co... Dzwonił do mnie jego sztygar :no::no:.

Co do Waszego wczorajszego obżarstwa to jest też tak miałam... z złych rzeczy zjadłam batona, kiełbase i kaszanke z grila i kanapki z białego chleba :angry::angry: dzisiaj musze się troszke oczyścić z tego więc zrobie sobie dzień na samym mleku :) :)

Dziękuje za Wasze opinie co do brania dzieci i doszliśmy do wniosku że albo obu albo wcale i nie bierzemy ich wcale... Za to we wrześniu jak dostaniemy dofinansowanie to pojedziemy na pare dni do naszej Wisły :tak::tak:.

Gaja a kiedy wyjeżdzacie dokładnie? Pewnie powoli się już będziesz pakować? A jak dzisiaj ucho? Wybierasz się do lekarza? A co do morza to może nie będziie tak źle ;) trudno będzie pochmurno to będziecie spacerować, spacerowac i spacerować ;-)

Mateuszkowa i co tam w tej pogodzie długoterminowej było? Ja też kiedyś patrzyłam i druga połowa sierpnia ma być cudna :tak:a co do kasy i kończących się rzeczy to u nas ostatnio porażka :wściekła/y:. Kochana a którego Ty wracasz z nad morza? A co do dziecka to może nie będzie źle? Może spróbuj go jeszcze nauczyć zasypiać w wózku napewno będzie Wam wygodniej niż na jego spanie zawsze wracać do pokoju. A co do scen w sklepie to mój Olo ma 2 lata i ostatnio się tak darł jak przymierzałam spodnie że masakra fajne były al;e się wkurzyłam i nie kupiłam :crazy:

Edysiek jasne że o Tobie pamiętałyśmy ;-) super że urlop udany :tak: a co do jedzenia to ja też od dzisiaj będe pisać co zjadłam wtedy chociaż będe się powstrzymywać od głupot..:-D. Powodzenia dzisiaj w robieniu słoików ;-)

Jolek no zobaczymy. Powinna @ lada chwilka przyjść i mam nadzieje potem zobaczyć mniej bo zaczynam się wkurzać...


Dziewczyny co to za książki czytacie? Bo ja chce na wyjazd sobie jakies wypożyczyć żeby mieć co robić :-):-).
A powiem Wam że nam się ostatnio sypie wsio :wściekła/y: mamy takie wydatki że ho ho :angry: musimy wymienić rozrząd w naszej Audi a8 nie dość że kosztuje to ok.1,5tys to jeszcze żaden mechanik nie chce się tego podjąć :angry: a musimy to zrobić przed wyjazdem... Ogolnie wydatki rosną w strasznym tempie :-(.

Dobra czekam na Was :* u nas dziś chłodno więc znowu dzienb w domu chyba że pojadę z nimi na sale zabaw...
 
witam,
syn mi spać nie daje więc ćwiczę sobie:tak:
Edytko oj wiem, że ci źle z tymi 2 kg ale Ty szybko zgubisz:tak: Najgorsze w tym wszystkim jest to, że przytyć to nie problem ale zgubić to już wyczyn:confused2: Ja dziś znów głucha na ucho - nie boli ale przytkane jest:confused2: do tego wstałam młodemu mleko uszykować i dobrze że stałam oparta o szafkę bo miałam takie zachwianie równowagi, że na bank jak kłoda do przodu bym padła:eek: Może to od ucha?

Ala jedziemy dokładnie za tydzień, co ma być to będzie.
A pakować w niedzielę się zacznę i muszę chyba od mamy walizkę pożyczyć bo mam 2 ale to za mało hehe.
 
Ostatnia edycja:
Alusia nie martw się, na pewno to nic poważnego. No i myślę, że jakby coś mu było to sztygar by Ci od razu powiedział.
Ja ostatnio czytam co mi wpadnie, a głównie coś z pogranicza kryminału. Teraz przeczytałam Ostatnie do widzenia - Michael Koryta - Lubimy Czytać Śmierć na sprzedaż - Peter James - Lubimy Czytać Nocna zmiana - Stephen King - Lubimy Czytać i Marzyłam o Afryce - Kuki Gallmann - Lubimy Czytać

Gaja całkiem możliwe, że to od ucha bo przecież tam jest błędnik odpowiedzialny za równowagę. Oby to nic poważnego nie było.
Pewnie i zgubię tylko muszę się postarać. Tylko wiem, że jak się nie będę pilnować to waga będzie rosła. W ciągu 2 tygodni 2 kilo, czyli jeden kg na tydzień.
Pewnie to już wiek robi swoje :eek:
 
reklama
Gaja to może warto się wybrać do lekarza? A co do wyjazdu to napraweno pakowanie masakra dla wszystkich co? Pakuje się ktoś sam czy Ty musisz wszystkich ? :)

Edysiek zaraz spojrze na te książki może mnie zainteresują bo ja wole romanse :-D a powodzenia w rzucaniu 2kg ja też bym musiałą zrzucić tyle ale w tydzień :crazy:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry