reklama

Kółko wzajemnej akceptacji - oby do celu

reklama
Ala pakuję zawsze sama a i tak ciągle któreś pretensje ma, że czegos zapomniałam:confused2:

A Maks właśnie w łeb dostaje, jęczy i jęczy aż mam ochotę dusić:confused2: ile to można wyć i jęczeć
 
Edysiek już pranie? Ja nawet nie wiem jaka mam pogodę za oknem bo mam rolety spuszczone bo Olo jeszcze śpi .:-D:-D:-D.

Gaja bo chyba ten rocznik tak ma. Mój Olo to też straszna maruda :wściekła/y: chodzi i płacze non stop ale co zrobisz? Mój Jasio w wieku Olka to było grzeczne dziecko a ten to diabeł wcielony
 
No troszkę się uspokoił i poszedł do Miłosza a tak to tylko na ręce i ciągle mówi, że się boi no taki mały tchórz, wszystkiego się boi:confused2:Gołebią się boi, auta się boi, motora i samolotu też, psa też, burzy to okrutnie - nawet jak deszcz pada to sie boi:-p

Dobra poćwiczyłam aczkolwiek czuję się podle od tej pogody:confused2: Normalnie jak wrak, słabo mi, nie mam siły a tu trzeba mieszkanie ogarnąć, kompoty założyć, zakupy zrobić obiadowe - ech tylko skąd tej siły wziąć:sorry:
 
dzień dobry!
pospałam do...7.50:szok::szok::szok: szok! męża juz dawno nie było, a Mateusz nie spał od dobrych 20 min .. :-p:-p w końcu jednak trzeba było wstać, dać małemu mleko .. a równiutko o 8.00 usłyszałam cudowny dźwięk młota pneumatycznego :no::crazy: remontują coś na klatce w dodatku nie ma wody w kuchni! tzn jest ale: 1. znowu coś z wodociągami i woda wyłączona od 5 piętra w góre, ja mieszkam na 2 ale i tak mam żółtą wodę zimną :crazy: i musieliśmy terme wyłączyć bo cos przecieka jak jest za niskie/za wysokie ciśnienie a nowiutka przecież była:crazy::crazy: dobrze, że tylko w kuchni takie przeboje...

Ala użyłam wczoraj tego serum znowu i efekt jest już taki jak u Ciebie :tak: co do książek to ja obkupuje się w Matrasie po są po 4-5 zł :-) na wyprzedażach.. jak z mężem wiesz coś już? może Olo ma bunt 2latka? ;-) przecież to zupełnie inny temperament niż Jasio.. my wracamy 1.09 :-) z tymi spodniami Cię doskonale rozumiem :/:/ a przegląd konieczny przed podróżą, my też będziemy robić..

Edysiek no to pojadłaś hihi, ale pare razy seksik w tym tygodniu, stresik w pracy Cię dopadnie i znowu z wagi zlecisz, chociaż lepiej byłoby tak nie eksperymentować z tymi wzlotami i upadkami kg.. ;-) na pewno w 2 tyg pozbędziesz się tego co przybyło, a kryminały ja tez uwielbiam, chociaż ostatnio zaczytałam się w dramato-romansach- z bardzo wyrazistymi seksualnymi opisami :-p i nie powiem jak się tak naczytam to wyobraźnia hohoho, muszę na mężu wypróbować a on nie narzeka;-)

Gaja to wyjazd tuz, tuż :-) nie zapomnij zrobić listę ;-) faktycznie przez ucho mogłaś się tak słabo poczuć, no chyba, że z ogólnego wycieńczenia.. ?


no i przyszłam a one se poszły :/
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
Heeeej:-)
Witam się po długggiej nieobecności, ale niestety w czwartek rano nie mogłam się podnieśc z łóżka a co dopiero iść do lekarza ło:szok: matko to dopiero był nie lada wyczyn. Jeszcze co najlepsze dzwonię do mojej przychodni a babka mi gada że na poniedziałek a ja mówie że mam straszną anginę i nie mogę czekać a ta to proszę przyjśc o 13 jak doktor będzie kończyła zmianę może panią przyjmie a ja na to DZIĘKUJĘ!!!:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:ku...wa myślałam że mnie szlak trafi.
Wzięłam 2 ibuprofeny temp. trochę spadła zebeałam się i poszłam do innej przychodni blisko mojego bloku taka jakaś nowa powstała i mówię w rejestracji co mi jest a babka niech sobie pani tutaj puknie do dokrtora czy panią przyjmie a ja załóżę kartę no to patrza dwie babki i dziadek tylko w kolejce więc pukam a lekarz nie ma problemu nich sobie pani wyciągie kartę i nie na końcu jak skończy zmianę tylko normalnie do kolejki. I tym sposobem o 10:30 juz byłam po wszystkim i moglam się wreszcie położyć. Ale co najlepsze dało się wcisnąć w kolejkę bo potem przyszli ludzie normalnie co byli na godziny poumawiani, DAŁO SIĘ.
I w sumie jak antybiotyk tylko zaczął działać to juz było lepiej ale nikomu tego nie życzę dwa dni było u nas po 34 stopnie a ja pod dwoma kocami w bluzie leżałam. I oczywiście tylko piłam bo jeść się nie dało tylko kisiel ale to w sumie dobrze heh.
Widzę sama po sobie że coś mi ubyło ale ile to niewiem bo dalej nie mam tych nieszczęsnych baterii do wagi.
A w sobotę pojechaliśmy nad jeziorko i zostaliśmy do wczoraj. Jak J wróci z pracy to Wam wstawie foteczkę.

Gaja no to u Ciebie przygotowania pełną parą? co ? ja u nas też wszystkich pakuję ale na szczęście nie musze nic znosić do samochodu. Coś rzeczywiście z tymi dziećmi jest bo mój już rano wstał w złym humorze i jojczy boże :wściekła/y: normalnie uwielbiam to:no: .Teraz włączyłam mu Georga i dałam platki te kuleczki to siedzi 10 min. spokoju może będzie. Oby Ci to ucho przeszlo przed urlopem.

Edysiek widzę że my obie z tych namiotowych heh ja dzisiaj po dwóch dniach mam znowy kilka pralek prania ale cóż przecież "samo się pierze":wściekła/y:. Mnie właśnie w tych materacach wkurzało to że nad ranem bbyly już miękkie tzn. nie uchodzilo z nich powietrze ale nie były już takie sztywne co na wieczor, a teraz zakupilismy takie gabki i mąż wyciął nawet na nadkola w busie i pasują idelanie. A kg się nieprzejmuj zawsze tak jest w weekend a to kielbaska a to piwko w tygodniu i tak spalisz to. A jak tam Angela zadowolona z wyjazdu?

Alusia i jak wiadomo już coś o twoim mężu?:szok: a co będziesz jadła mlecznego czy tylko piła będziesz mleczko? Ja jak narazie mam zasluszony zołądek i nie mogę normalnie nic przełknąć zmuszam się ale jeszcze kisiel sobie zrobię i będzie git:-).

Mateuszkowa no to spoko a wiedziałąś że nie będzie wody?dobrze że upału nie ma przynajmniej u mnie :sorry:A co do termy to Wam się popsuła czy to wina może raczej rurek ? a macie gwarancje na nią? dorze że ja mam z tym lajcik mój hydraulik to sam naprawia wszystko no prawie wszystko. I jak macie juz to autko nowe?;-)

Motylku może być nawet przed owulacją plemniki żyją do 5-ciu dni także nie przejmuj się heh

Jolek a u was ciągle tak pada?:szok: a jak tam mały na spotkanku zadowolony był?

Iza widzę że twój mały to taki typowy facet cycusiem się pobawi i dość heheheheh:-)

Soksy witaj bo jakos nie bylo okazji Cię przywitać nie przejmu się spodenkami ja się ostatnio wogle nie rozbieram na plaży nawet do wody nie wchodzę ale chyba czas to zmienić hm..:sorry:
 
Walczę jeszcze z ogórkami, ale musiałam zajrzeć :-p

Gaja dobrze, że masz pomoc i starszaki choć trochę przypilnują.
Alusia pranie wstawiłam wczoraj wieczorem i dzisiaj rano jeszcze jedno, nie śpię od 5:30 :crazy: A dzisiaj u nas słoneczko to wyschnie. Jeszcze pościel muszę zmienić i wyprać ale nie wiem czy dzisiaj zdążę.

Mateuszkowa no nie wiem jak z tym seksikiem będzie, bo znowu męża będę widzieć tylko w weekendy. No ale może będzie na mnie czekał wieczorem a jak nie to go obudzę ;-)
Ja też lubię książki z podtekstem erotycznym, a czytałaś może Kosińskiego ?

Editek Angela już nie za bardzo chce z nami jeździć. Teraz jeszcze jej się podobało, bo mogła pływać. No ale myślę, że tak gdzieś za 2 lata to będzie wolała w domu zostać.

No dobra wracam do ogórków, już mam porobione tylko muszę słoiki pogotować. Wyszło mi 24.
 
A do mnie właśnie brat dzwonił, że dzis wracają i Miłosza chcą do soboty zabrać do siebie a ten to już piętami przebiera tak się cieszy, znów pojedzie na leśniczówkę ale tym razem kuzyn będzie to dlatego tak bardzo chce:tak: A niech jedzie bo w domu to mu sie tylko nudzi, gorzej z Olką bo nie kazałam mówić bo by się zaryczała, że on jedzie a ona nie ale ona wieczorem by im odwalała ryki i płacze że do mamy to wolę nie ryzykować:confused2:

Co do wyjazdu to przygotowań zero na razie dopiero w sobotę albo niedzielę pomyślę nad tym bo mnie to ni grzeje ni ziębi w tym roku jakoś.

Właśnie zamówiłam sobie haleczkę na wyjazd, nieplanowany wydatek ale to taka za 30 zł bo jak nie bedzie pogody to będzie sie trzeba wieczorami grzać hehe
 
Ostatnia edycja:
położyłam małego, nie idzie go przetrzymać dłużej :/ :/ chwila relaksu z wiertarką za oknem :/ łeb mi pęka a duchota taka znowu..

Editek fajne przeboje, nie ma co..dlatego ja ciesze się, że jestem w prywatnej placówce - u męża w pracy, pałci abonament za mc za mnie i Mateusza ale za to umawianie się na godziny, zero kolejek no i pełen wypas, wg mnie służba zdrowia powinna być sprywatyzowana, tak jak to jest gdzie indziej, co mc odciagają kase a i tak tego nigdy nie wykorzystamy! tyle się "napłaciłam" a głupiego znieczulenia podczas porodu nie dostałam bo mi skur....odmówili:crazy::crazy::crazy::crazy:

Edysiek..Kosiński .. ? hmm? a jakies tytuły? sparwdze koniecznie :-)
Gaja napewno nie chcesz jej wysłac? może poryczy 1-2 wieczory i koniec? pamiętam jak ja ryczałam :sorry::zawstydzona/y: na mojej 1 kolonii..ale miałam z 9-10 lat :cool: i to były 3 tyg nad morzem , owszem kiedyś jeździłam sama ale do rodziny na całe wakacje a to był 1 raz samej, no cóż, ryczałam jak bóbr 1 wieczór( zresztą nie tylko ja ) i przeszło :P a komórek wtedy tak nie było to pomyśl hehehe :P
 
reklama
Mateuszkowa na zgagę dobre jest mleko:):) Sprawdzone w ciąży i po ciąży też zdaje egzamin:)
Współczuję remontu na klatce. My w tamtym roku to przechodziliśmy od końca maja do początku listopada. MASAKRA:/

Edysiek nie przejmuj się:) Powrót do pracy więcej w ruchu będziesz to i kiloski same spadną:)
Od 5:30 nie śpisz. współczuję !

Gaja jak masz za dużo jabłek to podeślij mi trochę :tak: Kobito przejdź się może do lekarza z tym uchem a i może jakieś badanka sobie porób bo ostatnio często kiepsko się czujesz.Nowa haleczka..będzie gorąco na wyjeździe ;-)

Alusia
i co tam u Twojego męża się stało???Ja jestem na etapie słuchania "Igrzysk śmierci." Trzeci tom zaczęłam.Kurkaa wciągnęło mnie bardzo:)

Editek wiem co przechodziłaś bo też miałam kilka razy anginę. Jednego roku akurat do nowej pracy szłam. Upał na dworze a jak się telepałam jak galareta, do tego jakoś musiałam wytrzymać po te 8 godzin w pracy:(
Nie pada u nas cały czas, poprzedni tydzień był zaje*sty. Wczoraj padało kilka razy i dziś już też zdążyło postraszyć. Młody grzeczny był na spotkanku a i zadowolony:)



Nadrobiłam i witam się z kawką. Mój młody też maruda od rana, w dodatku zwymiotował mi i teraz śpi.Mam nadzieję,że to nie jest oznaką jakiegoś choróbska. Ja zdążyłam sobie poćwiczyć. Słońca u nas brak ale całe szczęście już nie pada. Uciekam ogarnąć kuchnię i coś na obiad przygotować.

Co do pisania co jemy to ja dziś zjadłam mały jogurt z dodatkiem otrębów owsianych i małą ilością ziarenek słonecznika.Takie mam śniadanie od kilku dni. Zaraz wszamam jabłko.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry