• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Kółko wzajemnej akceptacji - oby do celu

Dorka my mamy gorzej bo wyjeżdżamy przed wypłatą, 11-go wracamy a wypłata 10:dry: No ale staram sie teraz skromnie wydawać tylko na jedzenie żeby nie brać całych oszczędności tylko coś mieć swojego jeszcze:tak:
 
reklama
Witam :-)
Mam nadzieję, że jeszcze o mnie pamiętacie ;-)
Od jutra jednak wracam na dobre, bo niestety waga poszła w górę (jutro rano się zważę to będę dokładnie wiedziała ile). Na pewno muszę wziąć się za siebie i przyda mi się mały kopniak w tyłek.

Tym razem wyjazd udał się całkowicie, bo pogoda dopisała i można było cały dzień taplać się w wodzie.
Moje dziecko to niemal nie chciało wychodzić i jeszcze mnie ze sobą ciągało. Ale tyle dobrze, że już troszkę nauczyła się pływać :tak:

Soksy witaj :-)
Editku no i ja teraz nie wiem, kiedy to wszystko popiorę :szok:
Tak my mamy takie dmuchane materace, ogólnie dobrze się na nich śpi. No może jak kiedyś będziemy mieć busa to więcej ze sobą będziemy zabierać, a tak to tylko tyle ile do kombiaka wejdzie.
Gaja moja duża a też wszędzie by chciała żebym z nią była
Alusia i zamówiłaś coś w końcu ?
A co do dziecka to wzięłabym albo dwoje albo wcale, ale to tylko moje zdanie i tyle :tak:
Butterfly ale siostrzenica mała to chyba jakoś sobie poradzicie ;-)
Liza gratuluję spadku wagi :-)
Mateuszkowa dla mnie to trochę pocieszenia ta pogoda, bo chociaż nie szkoda że urlop się skończył :-p Zobaczysz do Waszego wyjazdu jeszcze się zmieni i będzie cieplutko :tak:

Przepraszam jak kogoś pominęłam, ale miałam dużo do nadrobienia.
Zaraz zmykamy zobaczyć na odpust, bo dzisiaj jest u nas a potem jeszcze festyn. Nie chce mi się, ale córa nie odpuści :baffled:
 
Hejka. Przepraszam za nieobecność ale zaganiana byłam wczoraj od rana, a popołudniu byliśmy z Igorkiem w odwiedzinkach u kolegi z forum:)

Gaja współczuję, jak dziś Twoje ucho, dalej boli??
Uśmiałam się z tych lodów :-D
Miałaś tyle ruchu więc dlaczego miałabyś przytyć:)


Alusia nie ja mam coś innego, wstawiałam wcześniej link.
Ja nie mogę patrzeć jak idzie takie męciarstwo z małym dzieckiem..od razu mam przed oczami że krzywda mu się w domu.
Nie poddawaj się. Zobaczysz że po @ waga będzie mniejsza:)

Kropeczka są upały jest duchota ale da się wytrzymać:) Wolę to nisz zimę :tak::tak:

Soksy a nie masz zgagi po tym grejpfrucie na czczo???
Chyba przesadzasz z tym rozbieraniem się, na pewno dobrze wyglądasz.

Butterfly kciuki zaciśnięte za staranka &&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&
Co tam w tym UP wyszło ze stażem?

Liza witaj. Gratki spadku wagi. a co takiego zrobiłaś???

Mateuszkowa
a co tam prognozują,że tak się łamiesz???

Edysiek
witaj witaj. Super,że wyjazd udany:)

Uciekam na obiadek. Widzę,że ze spacerku nici bo na kolejną burzę się zbiera :/
 
jolek ucho już ok:tak:
U nas cały dzien lało a teraz cos sie rozpogadza, co do pogody na urlopie to ja wolę jej nie sprawdzać bo i tak jedziemy i tak to po co sie nakręcać - w doborowym towarzystwie nigdy nie jest nudno:tak:
 
u mnie burza..taka malutka..ale cos pada .. musimy jechac na grzyby bo ponoć wysyp niesamowity.. może za tydz..

Gaja może to i lepiej jak wiesz ile masz na wydatki ? jak masz wiecej, to to wiecej wydasz i później masz mniej niż myslałaś, że ci zostanie :-p:-p:-p

Edysiek super, że wypad udany :-) a na festyn idź :-)
Jolek a no deszcze, deszcze ale co tam :P pewnie sie zmieni ( oby! )

zaraz wszamię kukurydze na obiad, a poza tym mam mega zgagi .. musze przejść na jakaś diete, bo jest to straszne, dzis w nocy nie spalam ze 2 godz bo się nie dało, teraz też.. nigdy nie miałam, ale w ciąży się zaczęło i tak zostało :/

edit: Gaja masz racje co do pogody ale 2 tyg jak będzie lało z roczniakiem to ja nie przeżyje hehehe ;-)
 
Dorota ty TYLKO z roczniakiem a my?????:baffled: No cóż jakoś będzie się trzeba zorganizować nic innego nie pzostaje jedynie co to więcej kasy pójdzie bo ruszymy w zwiedzanie i może jakieś kryte place zabaw, baseny a to kosztuje niestety:zawstydzona/y: Zabieramy lapka, gry, kredki itp więc MUSIMY dać sobie radę:tak:
 
Poszliśmy tylko na stragany zobaczyć, ale nic takiego nie było i już się składali, bo burza się zbliżała. I my ledwo co przed deszczem zdążyliśmy wrócić. Także pewnie nigdzie nie pójdziemy.
W końcu jakoś się ze wszystkim ogarnęłam, najgorzej nie lubię tego rozpakowywania i składania wszystkiego po wyjeździe.
Teraz tylko sterta prania czeka. Na razie jedno zrobiłam i więcej nie, bo nie wiem czy nie będzie padać. A tak to jedno mam na suszarce przed domem, bo mamy zadaszony ganek.
Jutro czeka mnie walka ze słoikami, muszę zrobić ogórki i fasolkę. Ogólnie cały tydzień raczej nie będę się nudzić, bo mam masę rzeczy do zrobienia. A teraz mam 2 zmiany, to będę musiała szybko wstawać żeby coś zrobić przed pracą.

Mateuszkowa to co razem od jutra się dietujemy ;-)
Dzisiaj jeszcze pozwoliłam sobie na małe co nieco, ale stwierdziłam że od jutra koniec. A na pewno ze słodyczami, a ostatnio tak mnie na nie wzięło, że nie daję rady kawy wypić i nie zjeść jakiegoś słodycza do niej :zawstydzona/y:
 
Gaja niby tak, ale co ja pozwiedzam z drącym się dzieciem ? :baffled: dzisiaj taką scene urządzil jak byliśmy w markecie, bo frania nie zasnie poza domem np, w wózku -_- tylko ryczy i ryczy, wyje, wszystko , więc do domu trzeba i zasnął w aucie później przetransportowany do łózeczka :nerd: wszystko ustalone pod niego, wściekła jestem bo mierzyłam staniki i takie dzikie wrzaski słyszałam z przymierzalni, że mi ochota przeszła na wszystko, no nic się nie da, tu za wcześnie, później nie, wieczorem mało czasu bo znowu śpiący -_- dziś stwierdziłam " a niech się drze bo mam już dosyc tego- spacery po osiedlu i koniec " i co ? wytrzymałam z pół godz
terrorysta

Edysiek bardzo chętnie.. jak doczytałam to czekolada powoduje zgage :-( i kawa również .. oczywiście jeszcze mase innych ale nie wiem czy umiem zrezygnować z kawy
 
Dorotko my jeździmy co roku nad morze więc w zeszłym roku byliśmy z niespełna roczniakiem i daliśmy radę a tez potrafił sceny odwalać - oj potrafił, Olka jak miała 1,5 roku to byliśmy i była nawet grzeczna:tak: Teraz myślę, że ogarniemy to wszystko a co do zakupów to ja nienawidzę chodzić na zakupy zwłaszcza ubraniowe z dziećmi, nigdy jeszcze nic nie kupiłam i tylko nerwy straciłam:sorry2: Oni jak buraki sie zachowują normalnie az wstyd:-p najlepiej samemu iść albo bez dzieci z małżonkiem ale to chyba nam sie nie zdarza.

A czeko na bank zgagę powoduje, jak ja zjem tabliczkę to od razu mi sie odbija ale to też dlatego, że za dużo w mniejszej ilości nigdy zgagi nie spowodowała:tak:
 
reklama
jaa sama na zakupy nie lubię chodzić :baffled: a naprawdę musze sobie kupic więc nie wiem, chyba jutro spakuje małego do wózka i po prostu pójde i tyle, niech drze jape, bo tak go nauczyliśmy, że jak tylko krzyk to skakanie na około a bestia sie robi z niego niesamowita :nerd::nerd::nerd: dzisiaj tez odstawił cyrk jak go mąż złapał jak bylismy na spacerze, bo księcia wielmożnego nie można nakierować żeby nie szedł na wózek tylko obok bo ON SAM słodkie to, śmieszne i wykańczające zarazem..
głodna dalej jestem, no ale jak za cały dzień 1,5 kolby kukurydzy i sniadanie i wszystko no i ze dwie kawy po których umieram :nerd: i czekoladki mała połowa ( 300 gr tabliczka -_- )
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry