Witam :-)
Coś ostatnio w domu nie mogę znaleźć czasu na pisanie. A w pracy przy porannej kawce to zawsze chwilę znajdę ;-).
Teraz mam w pracy ucznia, kolega z biura będzie zastępował koleżankę jak ona pójdzie na zwolnienie. Choć ona na razie twierdzi, że nigdzie się nie wybiera, a jest już w 6 miesiącu ciąży.
Toxi cierpliwości, trochę Ci się w zyciu pogmatwało i jak na swój młody wiek już wiele przeżyłaś, mam prawo być skołowana i zmęczona tym wszystkim. Ważne, że teraz wszystko powoli się układa. Co do rodziców to pewnie chcą dla Ciebie dobrze, tylko muszą zrozumieć że masz już swoje życie. Jedynym wyjściem jest chyba nieco odciąć się od nich. A mieszkasz z nimi ? Jeśli tak to pewnie tutaj jest problem.
Dziewczyny współczuję wiecznie remontujących sąsiadów. Wiem jak to jest mieszkać w bloku, bo mieszkałam w nim do 23 roku życia, a potem uciekłam

Choć to nie sąsiedzi mnie odstraszyli od miasta, tylko ten wielkomiejski szum, zgiełk i gonitwa za nie wiadomo czym

To nie dla mnie, ja lubię spokój, kontakt z naturą i życie z dala od z dala od tego wyścigu szczurów.
Jolek zdrówka.
Coś Cię szybko choróbska łapią, może warto sięgnąć po jakieś naturalne wspomagacze.
Mateuszkowa przyjdzie i czas na Twojego i będzie z nocnika korzystał. A dopóki pampersa nosi to będzie sikał w niego, bo tak nie czuje że ma mokro. Wiosna już niedługo to będziesz mogła bez pieluchy go puszczać, chyba jak będzie chodził usiurany po kolana to w końcu zajarzy że coś nie tak ;-)