W takim wypadku to na pewno jest naciaganie!!!
Ale jak przed kazda powazniejsza decyzja, przed jej podjeciem nalezy uwaznie czytac Umowe, ktora podpisujemy.
I tak - bank, nad ktorym ja sie zastanawiam (nie bede wymieniac nazwy, bo nie chce go reklamowac, gdyz sama nie wiem, czy jest wart zaufania) pozostawia rodzicom decyzje, czy chca przechowywac krew, ktorej ilosc badz jakosc nie spelnia pewnych okreslonych norm. Owszem, konieczne jest najpierw uiszczenie oplat wstepnych (pokrywaja miedzy innymi koszt zestawu pobraniowego i przebadania krwi i pewnie jeszcze zapewniaja bankowi niezly zysk), ale obowiazku przechowywania krwi juz w takich wypadkach nie ma, wiec odpadaja coroczne oplaty, ktore w takim wypadku bylyby fatycznie wywaleniem pieniedzy w bloto. Dodatkowo, dla mnie przy przegladaniu ofert bankow kluczowe znaczenie miala mozliwosc rozwiazania umowy w kazdej chwili, bez zadnych negatywnych kosneskwencji. Dzieki temu, jesli okaze sie, ze technologia ta nie ma jednak przyszlosci w kazdej chwili bede mogla sie wycofac.