• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Krok po kroczku... czyli postępy

chciałam się jeszcze zapytać jak wasze dzieci reagują na obcych??albo dawno nie widziane osoby??
Bo Paula najpierw się mocno wpatruje,poważna minka,póżniej wystawia pypka (czytaj wusówa dolną wargę) i wpada w histerię. jest wtedy ogromny płacz,aż łzy lecą i uspokoić nie można:baffled: teraz boje się gdziekolwiek do kogoś przychodzić w odwiedziny bo wiem że będzie okropny ryk:baffled:a dawniej tego nie było...co to z mojej córki wyrośnie:szok:ciekawe po kim to ma:eek:
 
reklama
Martyna też nie bardzo lubi "obcych". Ale jak byłam z nią w poniedziałek na jajeczku w pracy, to humor miała szampański, śmiała się, zaczepiała i dawała nosić na rękach. W czwartek przyjechaliśmy do jednej babci i poszlismy przywitać się do drugiej i był dystans ze łzami włącznie. Czasem kończy się na podkówce. Myślę, że to normalny objaw, bo dzieci są na etapie swój-obcy i uczą się jak reagować. Najgorzej może być za trzy miesiące, bo wtedy mówi się o tzw. lęku ósmego miesiąca, gdzie dzieci generalnie tak reagują na wszystkich którzy się zbliżają i coś od nich chcą (poza mamunią i tatuniem oczywiście).
 
Kamyk najpierw uważnie się wpatruje, obraca główką a potem jest już tylko radocha. A najbardziej cieszy się u pani doktor. Jeszcze nigdy się nie rozpłakał na widok obcego lub "dawnoniewidzianego".
 
Moja też nie płacze (prawdopodobnie na razie) tylko z zaciekawieniem przygląda się (szczególnie dzisiaj tłumom ludzi podczas wystawy spreparowanych, ludzkich ciał...widok trupów też nie podziałał na nią źle...raczej uważnie się przyglądała a potem poszła spać:-)
 
Majka, kiedy kładę ją na brzuszku podciąga kolanka i próbuje "raczkować". Dzisiaj zostawiłam ją w łóżeczku na brzuszku na kilka minut(tyle ile zrobić mleczko) a jak wróciłam to leżała w poprzek i pełzała dalej. Porusza się do przodu albo dookoła...hmm, trochę chyba przedwcześnie...czy Wasze pociechy też?
A, i zauważyłam, że np. łapie za smoczek tylko kciukiem i wskazującym...
 
Jeżeli chodzi o obcych, to zależy od humoru ale nigdy nie płakała, albo sama zaczepia i śmieje sie w głos(dobry humor) albo czeka że ktos ja bedzie zaczepiał(nienajlepszy humor) moja mama mówi, że to cygańskie dziecko do każdego idzie na ręce bez problemu i jeszcze sie cieszy.Ostatnio u pediatry tak sie śmiała w głos, że ta nie mogła jej osłuchać dobrze.Nasza Zuzia też juz podkula nóżki do raczkowania ale jeszcze nie wykombinowała, że sie trzeba na rączkach podeprzeć, więc ręce i jak żabie sie jej rozjeżdzaja. No i jeszcze opanowała do perfekcji przewroty z pleców na brzuch, bo jeszcze dwa miesiace temu nie szło jej tak dobrze jak teraz, troche gorzej z brzucha na plecy. A wasze dzieciaczki przewracaja sie z brzuszka na plecy?
 
Paula też podkula nóżki do raczkowania już od dawna i czasem się przemieszcza a przewroty na brzuszek też od dawna trenuje od paru dni próbuje z brzuszka na plecy się przewrócić ale tak naprawde opanowała to dzisiaj więc jak kłade ją na kocyku na ziemi to turla się tam i z powrotem :-D śmiesznie to wygląda a ile zabawy ona przy tym ma:-D
 
no ach te postępy- sa niesa owite....a co bedzie za nastepne pół roku- hihi- beda chodzic:tak:
A oto postepy Sary:
- siedzi posadzona ok 3-4 minut sama podpierajac sie łapkami z przodu:-)
- na brzuchu podbija pupe jakby chciała juz raczkowac- no powiedzmy pełzac
- w łózeczku sama sobie włącza karuzele- a ile ma przy tym zabawy- podobnie jak u Poli- potrai leze w poprzek łózka
- obroty wychodza jej wysmienicie
- sama trzymam flaszke
- a i pluje- baaardzo jej sie to spodobało
- na obcych reaguje niepewnoscie i płaczem
 
reklama
U nas generalnie nie ma jeszcze leku przed obcymi. Kubus przyglada sie badawczo a potem z reguly sie cieszy, ale nie daje go obcym na rece. Widze, ze najpewniej czuje sie u mnie. Nawet jak ma go ktos z bliskiej rodziny to wodzi za mna wzrokiem. jesli jestm w poblizu to ok.

Jesli chodzi o przewroty to Kuba jest leniwcem. Czasem jak ma humor to przewraca sie raz na prawy raz na lewy bok. Lubi lezec na brzuchu, bardzo mocno podnosi sie na rekach az odrywa od podloza cala klatke. Probuje texz zlapac rownowage opierajac sie na jednej rece a druga siegajac po zabawke. Tez obraca sie w poprzek. Trzyma sammocno cokolwiek dostanie do lapki.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry