reklama

Kto po in vitro?

reklama
Szkoda ,ze w necie ,tak rzadko pisza :

Dziewczyny dbajcie o swoja psychike,badzcie dla siebie dobre,dla swojej glowy ....tam sie w ciaze zachodzi:)

Ja robie wszystko co poprawia mi humor,wywoluje usmiech na twarzy, dziala optymistycznie.
Nie katuje sie internetem:) ale to ja,a kazda jest inna:)
Dlatego właśnie nie czytałam do tej pory niczego w internecie. Kupiłam jedynie książkę wydaną przez Naszego Bociana i przejrzałam ich stronę. Teraz pomyślałam, że może powinnam coś wiedzieć przed punkcją, żeby nie popełnić jakiegoś błędu, ale jednak to sobie daruję.
Dziękuję za pomoc :-) Ja też jestem zdania,że w ciążę poniekąd zachodzi się w głowie, a tu zrobiłam sobie przez ostatnie miesiące porządek. Dużo mnie to kosztowało, dlatego koniec z czytaniem bzdur u wujka Google!
 
Ta cała procedura obdziera z człowieczeństwa i o ile brak makijażu czy niepomalowane paznokcie zniosę, to te zęby, to już chyba przesada Przeczytałam to na innym forum.

In vitro odziera z człowieczeństwa?
Zaczekaj jak pójdziesz do porodu to tak cie przemagluja ze dopiero się poczujesz niefajnie. U mnie w szpitalu badania przez różnych ginekologów,przed porodem golenie do zera,lewatywa,brak jedzenia od samego rana,potem przy porodzie stażyści i wszystko się gapi jak lekarz bada,a niech się trafi jeszcze wredna polozna tak jak mi to juz jazda na całego!
 
Dziewczyny mam pytanie któraś z was schudła po gonalu? Ja staram się jeść normalnie a chudne w oczach :crazy:
Ja nie mam gonalu, biorę gonapeptyl i menopur, ale też trochę schudłam. Obstawiam stres związany z zastrzykami, bo jem normalnie. Teraz mam co prawda wywalony brzuch,ale waga nadal się nie zmienia. Może taki nasz urok- nie martw się, będziemy tyć za kilka tygodni :-)
 
In vitro odziera z człowieczeństwa?
Zaczekaj jak pójdziesz do porodu to tak cie przemagluja ze dopiero się poczujesz niefajnie. U mnie w szpitalu badania przez różnych ginekologów,przed porodem golenie do zera,lewatywa,brak jedzenia od samego rana,potem przy porodzie stażyści i wszystko się gapi jak lekarz bada,a niech się trafi jeszcze wredna polozna tak jak mi to juz jazda na całego!
Iga, u mnie w domu nie rozmawiało się o seksie, ginekologach etc. Teraz rodzice wiedzą wszystko o plemnikach, jajeczkach, dniach płodnych, hormonach i oddawaniu nasienia. Rozmawiamy o tym przy obiedzie. Mimo,że problem jest po stronie mojego męża, ja też odwiedziłam kilkunastu lekarzy, przed którymi rozkładam nogi i walczę ze swoimi demonami (niczego nie boję się tak, jak lekarzy i szpitali). Nie tak sobie wyobrażałam płodzenie dzieci... Ale mam wielką nadzieję, że dojdę do etapu, na którym byłaś - nawet z tą lewatywą (kolejna przerażająca dla mnie rzecz) :-) I tego życzę każdej z dziewczyn tutaj :-)
 
Hej dziewczyny
Tez trzymam kciuki za dzisiejsze bety, mam nadzieje, ze u Was bedą pozytywne wyniki
Ann co to masz za pięknego pieska? to jakiś owczarek kaukaski? ja jestem teraz na kupnie 2 psów, chce wlasnie jakieś 2 puchatki, niesamowicie podobaja mi się psy rasy Samoyed, chyba się na takiego skuszę :)
West, Falka trzymam kciuki!!!!!
Co do perfum na punkcji i transferze to ja tez mialam taka informację, ze nie wolno, natomiast normalnie poszłam w makijazu i umyta :D hehehe
Iga zgadzam się w 100% z tym co napisałas o porodzie, w ogole nawet wszystko po porodzie, tzn wchodzi tabun lekarzy i ogląda Twoja rane w dodatku przy pacjentce obok, to dopiero odziera z godności, in vitro pod tym względem jest bardzo komfortowe, choc ostatnio po transferze lezałam sobie na tym krześle z rozwalonymi nogami a na przeciw było okienko za którym pracowali embriolodzy, co prawda pielęgniarka przykryła mnie jakąs szmatka, ale i tak głupio troche :)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry