reklama

Kto po in vitro?

reklama
Rustyko, bardzo często kość nosowa na USG w 12 tc nie jest widoczna a po kilku tygodniach juz jest. Jedna dziewczyna pisała, ze ma kilkoro dzieci, zdrowych. I u żadnego nie było widocznej kości nosowej bardzo bardzo długo. Juz się nawet nie denerwowała przy ostatnich, dzieci miały drobne noski, taka uroda po rodzinie jej męża. Mam nadzieję, ze jeszcze będzie dobrze w sprawie koleżanki.


PGS, 5 zdrowych blasteczek na mnie czeka, od stycznia pierwsze crio :)

Oby i u niej było podobnie.
 
Hej dziewczyny. Dziś trafiłam do Was na forum, ile mogłam tyle przeczytałam.
Z mężem jesteśmy razem w sumie 5lat. On ma 31, ja 28. Od początku wiedzieliśmy, że jest nieplodny, bo w dzieciństwie w wyniku komplikacji wnetrostwa jąder miał skrócone nasieniowody. W lutym 2016 zrobiliśmy badanie nasienia, oczywiście azoospermia.
W środę byliśmy na 1ej konsultacji w Invicta w Warszawie. Mamy 3 drogi wyboru. IUI nasieniem dawcy, ivf nasieniem dawcy, lub ivf z plemnika męża pobranego podczas biopsji. Jutro jedziemy na 7 rano robić zlecone hormony i moje i męża. Już po hormonach będzie wiadomo czy jądra produkują czy nie. Jeśli wyniki będą kiepskie nie będziemy ryzykować zapłodnienia zbyt słabymi plemnikami.
Jeśli chodzi o mnie to w 2013r w klinicie w Katowicach stwierdzono ze mam pco, insulinoopornosc i brak owu. Byłam otyla wazylam 130kg, więc okresu praktycznie nie było. W lutym 2016 zmniejszalam żołądek, dzięki czemu zrzucilam 40kg, okres mam dość regularny 29-33dni. Jakie było moje zdziwienie, gdy w środę dr na USG powiedział że nie widzi objawów pco! Stwierdził że w Kato zdiagnozowali mi to przez otyłość i brak okresu. Zlecił hormony i amh dla pewności. Progesteron kazał zrobić tego samego dnia, robiłam o 10 rano. Najlepsze jest to, że o tej godz okresu nie miałam, a o 16 już byl i nie wiem jak wynik mam ustosunkować, do jakiej fazy cyklu :-D tak więc jesteśmy na samym początku drogi, nie wiemy czy brać pakiet za określoną kasę, czy standardowe ivf i za wszystko po kolei dopłacać... Liczę na wasze złote rady :)
I gratuluję tym którym się udało, widzę że to forum jest szczęśliwe :)

ja tez lecze sie w Invicta i bralam pakiet z lekami i dobrze bo ja mam PCOS i moj organizm nie reagowal na leki, i musialam brac jeszcze raz tyle co normalnie sie bierze. Potem zwariowal i dopiero wtedy bylo pelno pecherzykow a wiec roznie organizm moze zareagowac na leki.


Napisane na iPhone w aplikacji Forum BabyBoom
 
My planujemy wziąć najdroższy pakiet za 24tys, leki, badania genetyczne i wszystkie pozostałe, wizyty transfer świeży, transfer crio, biopsja z mrozebiem no wszystko jest. Wydaje nam się ze w ten sposób będzie bezpieczniej jeśli za 1szym podejściem się nie uda.
 
My planujemy wziąć najdroższy pakiet za 24tys, leki, badania genetyczne i wszystkie pozostałe, wizyty transfer świeży, transfer crio, biopsja z mrozebiem no wszystko jest. Wydaje nam się ze w ten sposób będzie bezpieczniej jeśli za 1szym podejściem się nie uda.
24tys? dużo mi się wydaje ja za pakiet place 7800 zł jakoś tak o ile dobrze pamiętam. Plus za wszystkie badania przed z lekami do tej pory plus wizyty pierwsze jakieś 6 tys.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry