reklama

Kto po in vitro?

@Ilona 88 , mam pytanie jadę w sb do kliniki czy myślisz że muszę zrobić estradiol , progesteron i betę., jedziemy skonsultować leki tylko do nich pod tym względem mam pełne zaufanie Ty jeszcze przed wizytami badasz te hormony.? Do którego tygodnia jeszcze sie je kontroluje.? Czy to już jest odgórnie
A i wiesz ja nie mam takiego szału z progesteronem, tym bardziej przez tego krwiaka muszę robić , żeby spadku nie było.
 
reklama
lut

luteine 3×1 (setki)duphaston wczesniej 2x1 a teraz 2x2 bo plamie
Kurcze nie mam jak tego tu dostac a dzis mialam transfer. Pobrali mi 9 jajek z czego dzwonili ze 4 sie zaplodnili a pozniej w 3 dniu od pobrania zadzwonili ze sa 2 - jedno super a drugie slabsze. Wszczepili oba. Byly komplikacje nie mogli sie dostac to tego miejsca i juz mysleli o mrozeniu jajek. Cholernie bolalo i cholernie dlugo to trwalo. Nie wiem ale mam zle przeczucia. Szczegolnie po tym jak powiedzieli ze po wszczepieniu jest tylko 40% szans ze sie w ciazy bedzie. Szczerze mowiac to przezylam koszmar podczas calego in vitro- nie wiem czy drugi raz bym sie zdecydowala. Nie zrozumcie mnie zle ale na wszystkie mozliwe komplikacje ja je mialam. Podlamalam sie.
 
Kurcze nie mam jak tego tu dostac a dzis mialam transfer. Pobrali mi 9 jajek z czego dzwonili ze 4 sie zaplodnili a pozniej w 3 dniu od pobrania zadzwonili ze sa 2 - jedno super a drugie slabsze. Wszczepili oba. Byly komplikacje nie mogli sie dostac to tego miejsca i juz mysleli o mrozeniu jajek. Cholernie bolalo i cholernie dlugo to trwalo. Nie wiem ale mam zle przeczucia. Szczegolnie po tym jak powiedzieli ze po wszczepieniu jest tylko 40% szans ze sie w ciazy bedzie. Szczerze mowiac to przezylam koszmar podczas calego in vitro- nie wiem czy drugi raz bym sie zdecydowala. Nie zrozumcie mnie zle ale na wszystkie mozliwe komplikacje ja je mialam. Podlamalam sie.
3 głębokie wdechy!!

Poszenka, 40% to nie jest źle, przeciętnie jest ok 30-35% szans na ciążę, więc i tak masz wyższe szanse. U każdej z nas jest loteria, ale liczę na to, że nam wszystkim tutaj się poszczęści i TOBIE RÓWNIEŻ. Zanim zaczniesz myslec o powtarzaniu IVF (bądź nie) to skup się na dzisiejszym transferze i na tym, że będzie dobrze!!

Powiem Ci to, co powiedziałam Emiliance - jeśli cięzko było wsadzić, to ciężko im będzie z tamtąd uciec, więc niech zostaną.

Nie martw się, bo to nic nie pomoże.

Być może teraz jesteś obolała, ale ciąża ci to wynagrodzi i zapomniesz o tym. Dawaj znać jak się czujesz :)
 
Tu sa moje dwa dupki malutkie ( w samym centrum 2 malutkie kreseczki)- mam nadzieje ze Róża i Mieszko maja sie swietnie. Ja teraz czuje sie dobrze zadnego bolu nic, ale po pobraniu jajek byl koszmar, podczas brania hormonow koszmar, sam transfer byl bolesny ale teraz ok tylko czuje jakis jakby balonik malutki w brzuchu.
Czy mam dzis raczej lezec czy normalnie funkcjonowac? Wlasnie wlaczylam pralke, zrobilam mezowi kanapki i zaraz biore sie za obiad. Tak bardzo sie martwie przy tym wszystkim. Mam nadzieje ze wy dziewczyny macie sie dobrze. Te dwa tygodnie czekania beda najdluzszymi tygodniami ever.
 

Załączniki

  • Screenshot_20170413-165105.jpg
    Screenshot_20170413-165105.jpg
    110,5 KB · Wyświetleń: 114
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry