trzymaj sie...pewnie nie bedzie to wesola kolacja ale..jutro spojrzysz inaczej na wszystko...
co do nas..to my sobie dajemy spokoj z klinikami itp.to znak od nieba zeby poszukac drugiego dziecka w inny sposob..i tak sie wahalismy czy podchodzic do III proby i ..mamy odpowiedz..takze dziewczyny zwlaszcza te bez dzieci..probujcie do upadlego..posiadajace maluchy..pamietajcie ze nic na sile i...czasami lepiej odpuscic...
co do nas..to my sobie dajemy spokoj z klinikami itp.to znak od nieba zeby poszukac drugiego dziecka w inny sposob..i tak sie wahalismy czy podchodzic do III proby i ..mamy odpowiedz..takze dziewczyny zwlaszcza te bez dzieci..probujcie do upadlego..posiadajace maluchy..pamietajcie ze nic na sile i...czasami lepiej odpuscic...


!!!! Jak już byłam po transferze (pierwszego dnia) to zaczęłam się zastanawiać czy coś mnie ominęło, bo nie mogłam przypomnieć sobie czy było coś STRASZNEGO!
, który wiedząc, że mamy z M problemy... strasznie chciał mnie przekonać do ivf
jutro ide na zastrzyk diphereline więc już tuż...tuż...