reklama

Kto po in vitro?

Kochane jestem juz po punkcji. W klinice pełen profesionalizm. Naprawde jestem miłe zaskoczona 1,5 h i juz po wszystkim:) czuje sie dobrze nic mnie nie boli. Niestety dwa jajka pękły za wcześnie lub sie wchłonęły i pobrano mi 4. Czuje soe trochę zawiedziona bo było by o dwie szanse wiecej. Ale nie mam na to wpływu:( jutro zadzwonią z embriologi czy sie zapłodniła. Pewnie statystycznie zostaną dwa. Chcą mi podać dwa na razi chyba sie skuszę. Lekarz powiedział ze jest 15% szans ze bedą bliźniaki a jak nie to ze jedno ma większe szanse sie przyjąć. Narazie dostałam zwolnienie do 4 czerwca a pózniej zobaczymy. Przez pierwsze 3 miesiące muszę dmuchać na siebie. Do tego dostałam arsenał leków. Antybiotyk, luteinę i zastrzyki od jutra. Cała przyjemność lekowa znowu 1000 zł strasznie to wszystko drogie. Jesteście bardziej doświadczone:) czy po transferze mam leżeć jak placek? Czy moge ość na ślub koleżanki jedynie do kościoła albo jakiś krótki spacer itp. Czy mam leżeć jak kłoda zeby nie zaszkodzić fasolka?boze jak bym chciała zeby tym razem sie udało...ostatni raz przeżyłam... jak każda z nas po nieudanej próbie. Ale tym razem jest szansa ze mi wszczepia zarodki to moze jakoś to będzie. Trzymajcie proszę kciuki:*
 
reklama
12 pęcherzyków, ostatnio było podobnie , z tego 5 komórek ktore udało się zaplodnic, w 3 dniu byly 3 zarodki, 1 zarodek podali mi w 3dniu a reszta niestety przestała się dzielić i nie było co mrozic...
Mam nadzieje że teraz będzie więcej zarodków żeby znów nie okazało się ze to jedyna szansa bo to potęguje stres...
Znam to uczucie sama przez nie teraz przechodzę. Licząc ze będzie wiecej szans. Najgorzej jest wychodować jajeczka. Jak sie je juz ma to połowa sukceus
 
Kurczę jakie to nie sprawiedliwe. Wiadomo wszystko kosztuje. My na całe szczęście z oszczędności które znikły w oka mgnieniu a zbieraliśmy 3 lata [emoji30]. Ja mam tylko 3 podejścia bo mam 3 eskimoski jak sie nie uda to tez zrezygnujemy bo kasy brak [emoji30]. A trzeba jeszcze za te 3 transfery zapłacić [emoji30]. Ale może jak odpoczniesz trochę i podreperujesz budżet to wrócisz do nas czego Ci życzę.

A może pomagam.pl. Ludzie zbierają na różne cele (między innymi znalazłam nawet na wymarzony dom). Może warto by było zbierać na realizacje Twojego marzenia? Ja nie muszę jak narazie ale gdyby mnie przycisnęło to zawsze jest jakaś opcja.


Napisane na iPhone w aplikacji Forum BabyBoom
Widzicie dziewczyny do czego nas doprowadziła władza... zabrali ostanie deski ratunku dla kobiet ktore walczą o dziecko. Brak dofinansowania in vitro to kpina. To niesprawiedliwe. A jak słyszę teksty ze dzieci sa jak truskawki bez smaku to mnie trzepie. U nas oszczędności topnieją w oka mgnieniu. Juz z 60 tys poszło na leczenie jak nie wiecej. I tak jestesmy w dobrej sytuacji ze pożyczki nie braliśmy. Ale ile z nas musi.... stres nerwy wszystko na raz.
 
No przydalo by sie wyłączyć mózg. Ja od rana czuje sie lekko na okres [emoji53] i rano czarna grudka byla na papierze. Wiem, ze wiele z was czuło sie okresowo, ale tak szybko, dzis jest 3 dzien od transferu.
Mnie juz bolał brzuch jak na okres 1 dpt 3 dniowego zarodka. Brałam nospe i magnez.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry