Hej dziewczyny wracam po przerwie, po drugim nieudanym transferze robilam badania immunologiczne i wynika z nich ze mam za wysoki tnf/IL4 oraz dodatnie p/ciala przeciw beta-2 glikoproteinie IgM te drugie mam powtórzyć po 10 tyg zeby potwierdzic czy nie mam doczynienia z zespolem antyfosfolipidowym :-[ dodatkowo wyszla mi teraz niewielka nadczynność tarczycy ale to chyba najmniejszy problem, lekarz stwierdzil ze moj uklad odpornosciowy reaguje zbyt silnie i zwalcza zarodek, ponadto jesli sie potwierdzi zespol antyfosfolipidowy to szanse na ciaze i dziecko mimo leczenia mam 20% ponoc lepiej na leczenie reaguja dziewczyny ktore maja w zwiazku z tym poronienia nawykowe niz te u ktorych do implantacji nie dochodzi....czy ktoras z Was miala podobnie a mimo to sie udalo?? Troche sie podlamalam tymi wynikami