Ja w 7 tyg trafiłam do szpitala z plamieniami i nic konkretnego mi nie powiedzieli. W karcie też miałam poronienie zagrażające. Dostawałam tylko duphaston i kwas foliowy. Nic wiecej na tym etapie nie mogą zrobic. Kazali leżeć. Po kilku dniach przeszło i u Ciebie też na pewno tak będzie. Gdyby coś sie działo to wyszłoby to na usg. Trzymaj sie dzielnie, leż i postaraj się nie zamartwiać. [emoji10]Kurcze zawsze coś musi być nie tak
Ja mam krwotoki i powinni coś zrobić a tu tylko tabletki