reklama

Kto po in vitro?

reklama
nie zgodze sie ze zdaniem pani doktor do konca,bo czasami sie faktycznie nie da ,albo przerozne metody wspomagajace robia wiecej zlego niz dobrego.Ja sie dlugo z diagnoza mojego lekarza tez nie zgadzalam,odwiedzilam pare klinik ktore mi cuda obiecywaly ,wyciagnely kupe kasy a i tak stanelo na tym co moj lekarz powiedzial.Zdazaja sie jeszcze uczciwe kliniki ,ktore szczerze mowia jak sytuacja wyglada i doswiadczeni lekarze ktorzy nie cuduja ,bo wiedza ze to i tak nic nie przyniesie. Sa dziewczyny ,ktore niestety nigdy w ciazy nie beda i to nie dlatego ,ze nie zwiedzily pol swiata,tylko dlatego ,ze nikt nigdy nie poznal i nie pozna prawdziwego powodu dlaczego w ciaze nie zachodza.Medycyna robi co moze,ale z natura niestety jeszcze nikt nie wygral.Inna sytuacja ,jak brzuch i glowa ci mowia ze ta klinika nie dla ciebie bo nie potrafia porzadnie stymulacji zrobic.Tu bym sie nawet nie zastanawiala:):):)

Trochę racji jest w tym co piszesz. Ale powiedzmy sobie szczerze...kliniki leczenia niepłodności są w wiekszosci nastawione tylko na zysk. Największy zysk daje nie próba leczenia tylko in vitro i to jeszcze zrobione po najniższej lini oporu (bo przecież zaraz za kasą najważniejsza jest skuteczność, bo to napędza kolejną kasę). I tak przy słabych komórkach lub plemnikach od razu proponują dawcę, bo to zwieksza szansę...na podniesienie ich skuteczności. Odsyłanie klientów do innych, bardziej wyspecjalizowanych jednostek leży w interesie pacjentów, ale już kliniki nie.
 
powiedzmy to tak ,gdybym miala 25 lat i wygasajace jajniki,pomyslalabym nad tym,majac juz 40-45 nie ma to raczej sensu.Wtedy juz tylko KD .I tu nie chodzi o wiek,tylko o zmiany ktore w komorce zachodza,coraz wiecej abboracji, braku laczenia chromosomow i statystyce ktora daje jakies 3-10 % na ciaze i nie mowimy tu o urodzeniu zdrowego dziecka.Pewno,mozna probowac...tylko trzeba byc swiadomym jakim kosztem.

I tu się z Tobą zgodzę w 100% ☺
 
Gratuluję pięknych widoków dzis☺ to takie piękne zobaczyć nasza mała istotki

A z innej beczki czy jak bralyscie Orgalutran to też powietrze najpierw upuszczacie? bo ja dziś próbowałam ale skończyło się na wycieku płynu. i nie wiem czy nie za mało przez to wstrzyknelam a i ta igła jaka tempa
 
Ostatnia edycja:
Gratuluję pięknych widoków dzis[emoji5] to takie piękne zobaczyć nasza mała istotne

A z innej beczki czy jak bralyscie Orgalutran to też powietrze najpierw upuszczacie? bo ja dziś próbowałam ale skończyło się na wycieku płynu. i nie wiem czy nie za mało przez to wstrzyknelam a i ta igła jaka tempa
Dokładnie ten sam problem mam :/ też pierwszy zastrzyk i też wyciekło. Poza tym mam jakoś dziwnie zaczerwieniony miejsce po zastrzyku...
 
Miło że pytasz, choć u mnie nieciekawie. Pęcherzyk pusty więc jutro, a w zasadzie to już dzisiaj idę do szpitala na zabieg. A jeszcze chcę zrobić badania genetyczne po stracie i będę musiała zaraz po narkozie przyszykować paczkę dla kuriera. Nie wiem jak ja to ogarnę :hmm: Jestem cała posrana. I ciągle chce mi się płakać...
dasz rade, placx jesli Ci to
Dziewczyny, u mnie ok. Dzidzia rośnie. Serduszko bije. Jako ze wizyta na pakiet to zdjec nie mam, ani nie wiem ile wazy.

Napisane na ALE-L21 w aplikacji Forum BabyBoom
to super , oby tak dalej
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry