Magdusia31 - dziękuję za zainteresowanie :-)
Do programu podchodzę w Gamecie (Gdynia).
Z tym problemem to u nas ciężka sprawa a mianowicie na początku chodziło o słabą armię (mała ilość i ruchliwość),u mnie troszkę szwankują hormony plus za wysoka prolaktyna,którą szybko zbiłam Dostinexem :-)
Przy pierwszym podejściu do in vitro dr dawał nam 75% szans co napawało nas wielkim optymizmem
Mimo słabych zarodków,udało mi się zajść w ciążę. Z 13 kumulusów otrzymano 8 dojrzałych komórek. Tylko 2 przetrwały i oba brały "udział" w transferze. Szczęście jednak ze mną długo nie zostało,bo "aż" do następnej wizyty.
II podejście - miało być lepiej niż za pierwszym a było jeszcze gorzej. Zdziwiony dr i zdziwieni my

Ciężko wyczuć co w naszym przypadku odpowiada za słabe zarodki (plemnik a może moje komórki)
III podejście - na dzisiejszym usg było widać ok 7 pęcherzyków

,więc

wygląda to za różowo.
Aby się jednak nie załamywać,wmawiam sobie,że będą lepszej jakości.
Bo jakie inne wyjście mi pozostaje.......