reklama

Kto po in vitro?

reklama
No to u nas embriolog nas namawiał na mrożenie że właśnie te 90% że są dobrej jakości i och i ahh a P dr prowadząca kilka razy wspominała o kolejnej stymulacji ( której ostatecznie odmówiłam)..czyżby wiedziała ze z tamtych 9 będzie dupa??

Życzę Ci byś tak jak Ja myślała o tym dopiero po urodzeniu dziecka . Oni Cie nie okłamali bo u mnie tez były super jakości ale przy procesie zamrażania i rozmrażania one tracą na jakości i wtedy odpadają w przedbiegach . Kiedyś spotkałam kobietę która miała raka i polecono jej pobrać jajeczka by kiedyś miała dzieci . Niestety właśnie po rozmrożeniu się nie udało nic uzyskać i dziś jest w ciąży ale z jajeczka dawczyni bo swoich przez chemię już nie ma


Napisane na iPhone w aplikacji Forum BabyBoom
 
Koniecznie daj znać jak się zdecydujesz
ja rozkminiłam tak, że ide do Lewego w piatek ale jak szansy nie da albo nie bedzie miał planu który mnie przekona to pójdę do niego. I dam znaka na bank.
Kolezanka opowiedziała mi o nim 4 historie:
1. dziewczyna w młodości usunęła dziecko i miała potem problemy w zajsciu miała coś pouszkadzane chyba- pomógł udało się naturalnie
2. dziewczynie nie udało sie ivf - pomógł i udało sie naturalnie tez
3. Lasce nie dawali szans bo wiekowa na swoje dziecko biologicznie i adoptowała komórkę i urodziła dzidzię potem trafiłado niego i nie wiem znówco zrobił ale po roku była w naturalnej ciąży
4. Wiekowa dzieuszka paliła i piła i nie mogła zajsc i powiedzial ze jej pomoze ale odstawia alko i faje. Pomógl zaszła ale nie odstawiła i w 3 mcu poroniła.

Sama nie wiem co myslec.
Jedną dziewczyne z 4 powyższych znam osobiście.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry