reklama

Kto po in vitro?

Wczoraj lekarz mówił że może będzie transfer ale musi zobaczyć badania i jak zrobi w środę iść to będzie wiedział. Mieli dzwonić z informacją czy sa zarodki ale dalej cisza.... lekarz wspominał o tranferze ewentualnie jednego zarodka ale to chyba są mniejsze szanse??
aha no moj lekarz stwierdził ze 1 zarodek 35 % szans a 2 zarodki 40% .. wiec sporej roznicy nie ma nie wiem jak to wyglada w polsce i ciezko mi cokolwiek ci doradzic... ja miałam odrazu po punkcji usg i całkowite wykluczenie transfera swiezaka tylko mrozak ..no i z mrozaka 25% szans a z swiezaka 35% i to juz sporo.. ale kazda kobieta tez jest inna wiec badz dobrej mysli i trxymam kciuki
 
reklama
witajcie,
dziewczyny ja znów zaczynam walkę. Odpoczełam troche po porażce. Ale teraz dzialam...
W piątek jak dobrze pójdzie bedę miała histeroskopie. PS. mam takie pytanie, czy na tym badaniu usuwaja już zrosty itp. czy tylko o tym informuja/?
A druga kwestia moje alllo mlr wynosi 20 % - czy konieczne jest doszczepianie?
dziękuje za odpowiedzi. Pozdraiwiam Was

U mnie lekarz w czasie histeroskopii miał próbować usuwać zrosty (jeśli by były). Ale podobno nie zawsze uda się to zrobić i czasami potrzebne jest dalsze leczenie.
 
Chcialam tak zrobic, zeby uniknac tego inwazyjnego badania ale glowa muru nie przebije. Na poczatku myslalam, ze to bedzie amniopunkcja ale wykonuje sie ja dopiero w 16tc. Dlatego genetyk postanowil, ze to bedzie biopsja kosmowki w 10tc. No a jak okaze sie, ze dziecko chore to zalecaja aborcje. Tutaj jest calkowicie legalna. Nie wiem co zrobie jak juz bede w ciazy. Czasamu mysle, ze w ogole nie zrobie zadnych badan ale nie wiem czy dam rade jesli urodze kolejne chore dziecko. Chyba bym juz tego nie przezyla. No i cala ciaza bedzie w strachu. Bede myslec jak crio sie uda. To bedzie polowa sukcesu.


Wierzę że masz tak pod górkę z lekarzem i nawet nie chodzi o to czy legalna jest czy nie. Mi chodzi tylko o Ciebie bo przechodziła przez to dwa razy i psychika siada kiedy decydujemy się na przerwanie ciąży.... Będę trzymała kciuki żeby los się uśmiechnął do Ciebie a dzidzia była zupełnie zdrowa :)
 
aha no moj lekarz stwierdził ze 1 zarodek 35 % szans a 2 zarodki 40% .. wiec sporej roznicy nie ma nie wiem jak to wyglada w polsce i ciezko mi cokolwiek ci doradzic... ja miałam odrazu po punkcji usg i całkowite wykluczenie transfera swiezaka tylko mrozak ..no i z mrozaka 25% szans a z swiezaka 35% i to juz sporo.. ale kazda kobieta tez jest inna wiec badz dobrej mysli i trxymam kciuki
A ja się z tym nie zgodzę, że z mrożonego zarodka są mniejsze szanse. Były tu na forum dziewczyny, którym właśnie criotransfer się udał a nie na świeżo po punkcji. U mnie w klinice mówili to samo. I nie mam tutaj tylko na myśli jakości samego zarodka ale też przygotowanie kobiety do transferu. Po stymulacji hormony szaleją i niekiedy ich nadmiar przeszkadza w implantacji. Przy crio kobieta jest, że tak to ujmę czysta i wtedy większe szanse na powodzenie.
 
Ale jak bardzo chca a nie moga to nie maja wyjscia..

Moj maluszek w brzuszku ma geny dawcy ale to moj m bedzie prawdziwym, najlepszym i jedynym tata dla niego i dla mnie nie jest wazne kto dal geny bo dziecko ksztaltuja ludzie ktorzy go otaczaja i to my pokazemy mu swiat...
Brawo brawo to samo mysle. Dlatego tez wczesniej napisalam ze ktos kto ma dziecko nie zrozumie. U mnie podobna sytuacja 3 procedury z nasieniem emka i co jedna wielka dupa. Teraz emek sam juz mowi ze najlepiej nie robilby szczegolowych badan i nie probowal zaplodnienia 50 na 50 tylko wszystkie zapladnial.nasieniem dawcy. A przeciez w przekonaniu ze nie wyobrazam.sobie ze mozna tak miec dziecko moglabym stymulowac sie jeszcze pare razy i nie wiadomo czy cos by z tego wyszlo. To sa ciezkie wybory niestety ale jesli tylko tak mozemy miec dziecko to trudno. To my je bedziemy wychowywac i my bedziemy dla niego dla nich rodzicami
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry