• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Kto po in vitro?

reklama
Tym razem moja stymulacja wydaje mi się mega długa bo pęcherzyki wolno rosną ale na szczęście w miarę równo. Wczoraj czyli podczas kontroli był 12dc a 11 dzień stymulacji. Czyli wychodzi że punkcję miałabym w 16 dc. Jakoś późno mi się wydaje, no ale dlatego też jeszcze jutro wizyta żeby być pewnym czy środa.
Ja generalnie mam jeden wielki mętlik w głowie... Pozostaje mi czekać... :(
Ja byłam stymulowana 16 dni też dłużej niż standardowo ale ja miałam zapowiedziane od razu, że nie będzie transferu, trzeba odczekać. Cetrotide mi włączono dość szybko bo brałam 6 dni równolegle z menopurem i nic nie popękało.
 
Dziewczyny czy te zastrzyki Cetrotide rzeczywiście są dobre i powstrzymują pęcherzyki przed pęknięciem? Bo wiecie teraz mam schize jeszcze że co będzie jak pękną albo też się zastanawiam w drugą stronę czy nie da się do czwartku przeciągnąć z tą punkcją bo wtedy mogłabym być spokojna o ewentualny transfer...

Ja nie brałam Cetrotide tylko Orgalutran i też się bałam ze pęcherzyki pełna. Dzień przed punkcja byłam pewna,że już po wsszystkim i nawet jak kladlam się do znieczulenia to stwierdziłam, że nie mam już po co. Oczywiście tak nie bylo. Spokojnie- u Ciebie też będzie dobrze.
 
Dziewczyny ja już chyba zostanę w szpitalu do końca. Dziś na wizycie ordynator powiedział, że 33 tyg bliźniaczej to ciąża donoszona. Kończy mi się ten lek i podpinają mi magnez za 24 h... Będą powstrzymywać skurcze jak długo się da i cc... Trochę panikuję. Moje Dzieciaki jeszcze takie malutkie. Jeszcze nie jestem gotowa.

Napisane na SM-J710F w aplikacji Forum BabyBoom
Dasz radę. Jak nie ty to kto?? Już niedługo spotka cię największe szczęście :)
Trzymam kciuki, żeby posiedziały jeszcze trochę, im dłużej tym lepiej, ale nie stresuj się wcześniejszym porodem, szybciej dokładniej zdiagnozują synka. Będzie dobrze:)
 
A jesteś na zwolnieniu czy pracujesz do bety??

Lekarz zapytała mnie o zwolnienie ale nie chciałam. Po pierwszym transferze siedziałam w domu i w niczym to nie pomogło a dodatkowo zadreczalam się myślami i doszukiwalam objawów. Jutro mam urlop i potem kolejne 4 dni normalnie do pracy. Mam pracę biurową, jedynym problem są dojazdy (pociąg), ale zawsze mam miejsce siedzace więc dam radę. A Ty?
 
O
Lekarz zapytała mnie o zwolnienie ale nie chciałam. Po pierwszym transferze siedziałam w domu i w niczym to nie pomogło a dodatkowo zadreczalam się myślami i doszukiwalam objawów. Jutro mam urlop i potem kolejne 4 dni normalnie do pracy. Mam pracę biurową, jedynym problem są dojazdy (pociąg), ale zawsze mam miejsce siedzace więc dam radę. A Ty?
To tak samo jak ja :-) tez jutro mam wolne, do jutra leze w lozku caly czas a potem powrót do normalnosci i tez mam prace biurowa ;-)
 
Dziewczyny - sorki. Zniknęłam na weekend i nie wrzucałam kalendarza. Przyjechał mój mąż i mieliśmy kilka rzeczy do ogarnięcia - remont, plany, decyzje, rzeczy dla dzidzi pobycie razem, zakupy - no meksyk.

Chciałam was uprzedzić, że nie będzie mnie od wtorku - czy ktoś zająłby się kalendarzem??
Jadę do Jastrzębia, do rodzinnego miasta mojego męża, bo jego kumpel się żeni i poprosił męża na świadka. W międzyczasie jeszcze o Warszawę zahaczam. Także tym razem sajgon.

Coraz bardziej moją głowę zaprzątają inne sprawy i muszę się skupić na podejmowaniu różnych decyzji i mam coraz mniej czasu na forum - sorki.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry