reklama

Kto po in vitro?

Anioleczek - po pierwsze przepraszaqm ze tak pozno ale moze rano przeczytasz bylam w pracy wracam a tu takie info. Po drugie tylko spokojnie krwawienia nie zawze oznaczają coś złego (patrz na mnie) ja juz krwawiłam 5 raz a dzieci maja sie ok. Na pewno wszystko bedzie dobrze i u ciebie ale może skontaktuj sie z jakimś lekarzem. A po trzecie powodzenia na egzaminie.

gienek - trzymam kciuki za jutrzejsza wizytke

Lazaya - witaj i oczywiście ze cie przyjmiemy :) Niestety nie mozemy gwarantowac ze dzieki nam ci sie uda ale na pewno odwiedziemy cie od zlych mysli. Glowa do gory, myslimy pozytywnie.

Zosia - dokladnie tak trzymaj uda sie i juz. AA jak sie nie uda to sie bedziemy martwic. Po co wczesniej :)

Onlyone - niewileki bole podbrzusza beda ci towarzyszyc czasem nawet silniejsze jak na @ ale sie nie martw, macica sobie rosnie. Ja do tej pory czasem odczuwam bole.
 
Ostatnia edycja:
reklama
Lilka ja trzymalam w temp pokojowej, ale z dala od slonca. Na ulotce o ile dobrze pamietam jest napisane, zeby nie powyzej 25C.
Co do kremu, to nie wiem niestety.
Lazaya Hej! Fajnie, ze dolaczylas. Ja tez strasznie dlugo zwlekalam z zalogowaniem sie, ale tak naprawde tylko dziewczyny rozumieja jak o cos zapytam, z nikim tak nie pogadasz....
 
Czytam wczorajsze wieczorne zalegle posty a tu taka wiadomosc. :-(Anioleczek, koniecznie idz do lekarza , zrob usg, egzamin nie zajac nie ucieknie, sa poprawki. Teraz najwazniejsze zdrowie Twoje i maluszka. Sadze jednak,ze jest duze prawdopodobienstwo ,ze to @ jest winna zamieszaniu. Jak ma przyjsc to nie przychodzi a jak nie ma to przyjdzie i nas niepotrzebnie stresuje. Sciskam mocno i czekam na pozytywne wiesci :tak: trzymam za nie mocno &&&&&&

Lazaya, witaj wsrod nas.

Zosia_K, masz racje. To forum jest niesamowite i niezastapione. To jest jedyne forum, na ktorym czuje sie tak dobrze, swobodnie, na ktorym jestem tak dlugo. Tutaj ciagle jest ruch i zawsze mozna liczyc na szybka pomoc, wsparcie i reakcje dziewczyn.

Zycze Wam wszytkim milego dnia.
buziaki
 
Lazaya - Witam na forum. Dobrze , że do nas dołączyłaś bo w grupie zawsze raźniej. Wszystkie razem wzięte posiadamy wiedzę chyba większą niż niejeden lekarz;-).
Ja podobnie jak Ty przy 1 próbie byłam zielona i zbytnio o nic się nie pytałam , teraz z czasem to inaczej wygląda. Trzeba pytać i drążyć bo to chodzi o nasze zdrowie , pieniądze i szczęście.
Także jak będziesz miała jakieś pytania to dziewczyny na pewno odpowiedzą. Życzę Ci powodzenia przy 2 podejściu.

Roxi - nie denerwuj się ,że może się odwlec. Najważniejsze żeby stworzyć najlepsze warunki dla zarodeczków. Jeden cykl w tą czy w tamtą dużo nie zmieni , więc głowa do góry.

aniołeczek - daj znać co u Ciebie
 
Witam Was moje miłe :)))

No i znów mnie chwilę nie było a tu "pozostawiona" lektura i to jakże obszerny materiał ;))

Przede wszystkim gorąco dziękuję każdej z osobna i wszystkim RAZEM za te przepiękne gratulacje - nawet nie wiecie jak miło się je czytało :tak:
Aniołeczek - jak przeczytałam Twoją wiadomość,to się bardzo zmartwiłam :-( Wyobrażam sobie co przeżywasz... mam nadzieję,że to nic groźnego i fasolka mocno się trzyma. Może to rzeczywiście plamienie związane z terminem @ o którym pisałaś. Czekamy na wieści - pozytywne.
O mnie może pisać teraz nie będę,bo to mniej ważne... (chodzi o pytanie jakie zadałaś mojej osobie)


Last time cudowne wiadomości Gratulacje!!!! :-) cudowna wiadomość, trzymam kciuki za bliźniaki :-):-) Czekamy na suwaczek. Nie moge doszukac się twojej historii, trochę tych stronek naskrobałyście. Znaczy Wam się udało za drugim razem? Cudowne wieści.


ja już się doczekac nie mogę moich leków i transferu i bycia w ciąży, jaki to musi byc piękny stan

Zosiu,tak w mega skrócie (moja historia) ,żeby nie zaśmiecać miejsca ;).... o dziecko staram się 5 lat,za mną 8 czy 9 (już nawet nie pamiętam) inseminacji - jedna zakończona c. ektopową (pozamaciczną), druga zakończona c.biochemiczną. Potem przeszłam pełne 3 programy in vitro. Pierwsze podejście - ciąża zakończona w 5 tygodniu,druga (totalna klapa) no i teraz trzecia próba :)))). Jak można się domyślić,wszystko musiałam zaczynać od początku ze względu na słabe zarodki - stymulowałam się dobrze ale wynik końcowy niestety nie pozostawiał nadziei. No ale głęboko wierzę,że te czarne scenariusze mam już za sobą :)))

A o stanie bycia ciężarną dowiesz się kochana już wkrótce :) czego życzę z całego serducha :tak:


Ela-K - twój post dodał mi skrzydeł ;)))))
My tu się wzajemnie wspieramy w POZYTYWNYM myśleniu a Ty co?????????? ;))))))
Nie gniewaj się,że tak napiszę - ale myślę,że gdybym bardzo potrzebowała usłyszeć te wiadomości,to zwyczajnie w świecie bym zapytała ale dziękuję Ci za ten post.
Jestem realistką i dość twardo stąpam po ziemi. Poza tym po każdej wizycie wychodzę dość mocno uświadomiona przez mojego lekarza prowadzącego :))). On nigdy nie czaruje ;))), stąd też napisałam,że losy drugiej fasolki są nieznane...
Myślę,że jeśli będzie miała chęć z Nami zostać,to po prostu to uczyni :)))) a jeśli nie,to uszanuję jej wolę.
Kibicuję jej jednak mocno,tym bardziej,że szanse na zagnieżdżenie się tego zarodka były niewielkie a tu proszę,taka miła niespodzianka :)))))) I tu powtórzę Twoje słowa - MEDYCYNA CZASEM DZIAŁA CUDA :))))
Trzymam mocno kciuki za Ciebie i Twoje losy - wszystkiego dobrego :))))
 
gienek - cieszę się,że i u Ciebie wszystko dobrze :)))) Mocno zaciśnięte kciuki za kolejną wizytę :)))

Onlyone - dla Ciebie SZCZEGÓLNE PODZIĘKOWANIA - wiesz za co :))) :*****
Naprawdę złote z Was dziewczyny :))))
Kochana,bóle brzusia o których piszesz są jak najbardziej normalnym mi kompletnie nie niepokojącym objawem :))). Zresztą tu już mnie dziewczynki wyprzedziły i napisała kilka mądrych słów dotyczących tej kwestii :))). Wszystko JEST i BĘDZIE DOBRZE!!!! :)))))
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry