Roxi - ja jak w zeszłym roku miałam stymulacje i pobieranie jajeczek to sobie obliczyłam (zakładając ze się uda ) ze w marcu będę szczęśliwa mamusia. Tez byłam strasznie nastawiona a tu taki zawód hiperka + remont kliniki i do transferu podchodziłam dopiero w marcu. 26 marca pojechaliśmy po nasze mrozoneczki a tu znowu zawód odesłano nas do domu bez niczego i wrócić na drugi dzień po blastusie. Tez płakałam, wyzywałam bo sie nastawiłam, ale z doświadczenia ci powiem ze czasem lepiej poczekać. Tyle juz przeszłaś tyle czekałaś to i jeszcze miesiąc dasz rade.
Last time - jakie pytanie mialas do nas i jakie mniej wazne, wszystko jest wazne wiec pisz, my tu mamy multi podzielna uwage. I wszystkie pytania sa ważne. Martwimy się anioleczkiem ale reszta dla nas tez ważna, wiec proszę pytać.
gienek - daj koniecznie znac co u ciebie jak po wizycie
anileczek - ty tez koniecznie napisz co u ciebie.