reklama

Kto po in vitro?

last time - Witaj witaj.... Mija powolutku na wyszukiwaniu sobie zajęć ktore zabiją czas do USG :-) Ciekawe czy kazdy tak ma, ze jak jest w ciazy to w zasadzie 90% mysli sa o ciazy, a te pozostale 10% to sen inny niz dziecko :-)
 
reklama
Dzięki dziewczyny za podtrzymanie na duchu, wiem ze w sumie jeden cykl w jedna czy w drugą nie robi różnicy, ale ja tak sie nasatwiłam na ten lipiec, że to juz niedługo. Znając moje szczęście na bank beda mnie stymulować i pewnie transfer bedzie dopiero w sierpniu. Pożyjemy, zobaczymy;-)
Anioleczek jak tam u Ciebie????? daj znać, ja wciąż trzymam kciuki i wierze że wszystko jest ok:tak:
Lazaya witaj na forum:-) To fakt dziewczyny tutaj sa cudowne, dzięki nim przetrwałam najcięższe chwile w moim życiu, dały mi tyle wsparcia jak nikt inny. Ty tez widze nie mało przeszłaś... trzymam kciuki za kolejne podejście, mam nadzieje szczęśliwe:tak:
 
Roxi - ja jak w zeszłym roku miałam stymulacje i pobieranie jajeczek to sobie obliczyłam (zakładając ze się uda ) ze w marcu będę szczęśliwa mamusia. Tez byłam strasznie nastawiona a tu taki zawód hiperka + remont kliniki i do transferu podchodziłam dopiero w marcu. 26 marca pojechaliśmy po nasze mrozoneczki a tu znowu zawód odesłano nas do domu bez niczego i wrócić na drugi dzień po blastusie. Tez płakałam, wyzywałam bo sie nastawiłam, ale z doświadczenia ci powiem ze czasem lepiej poczekać. Tyle juz przeszłaś tyle czekałaś to i jeszcze miesiąc dasz rade.

Last time - jakie pytanie mialas do nas i jakie mniej wazne, wszystko jest wazne wiec pisz, my tu mamy multi podzielna uwage. I wszystkie pytania sa ważne. Martwimy się anioleczkiem ale reszta dla nas tez ważna, wiec proszę pytać.

gienek - daj koniecznie znac co u ciebie jak po wizycie

anileczek - ty tez koniecznie napisz co u ciebie.
 
jestem dziewczynki. baardzo wam dziękuję wszystkim i każdej jednej za ogromne wsparcie.
Nic konkretnego nie wiem- plamienia żadnego już nie było oprócz tego wczoraj do szpitala poszłam- powiedzieli ze mam iść do gina jak nie ma stałego krwawienia okazało się ze w naszym chorym mieście na wizytę musiałabym czekać 3 miesiące!!! a prywatnie moja dr jest dopiero we wtorek:( dzwoniłam do dr od ivf no i powiedział że to nic i mam sie nie martwic tylko leki brac jak brałam i jak chce byc spokojna o mogę zrobić sobie bete jutro

AA no i egzamin zdałam na 4.5:)
 
Ostatnia edycja:
reklama
aniołeczek - ale pozytywne wiadomości,UFFFFFFFFFFFFFFFFFFFFFF :)))) Zresztą napisałam,że czekam na POZYTYWNE wiadomości :),więc nie mogło być inaczej. Dobrze,że to krwawienie ustąpiło ale niech Cię już więcej nie niepokoi.
Gratuluję zdanego egzaminu :)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry