reklama

Kto po in vitro?

Rozumiem. I to w dzien transferu a pozniej jak trzeba powtarzac?
Ja od doc Pasnika mialam zalecenie 2 tygodnie przed transferem (poszlam pozniej bo myslalam ze transfer bedzie pozniej i w sumie pierwszy wlew miałam tydzien przed transferem), 2 wlew mialam dzien przed transferem gdyz w dniu transferu mialam atosiban a 3 wlew mialam 3 tygodnie po pozytywnej becie i na tym koniec. Mialam isc jeszcze na jeden bo to nie zaszkodzi ale konsultowalam sie z doc P i z uwagi na ospe i w obawie ze znowu cos zlapie nie wzielam kolejnego wlewu
 
reklama
Przed samym transferem moze sie uda bo ma urlop do 15.02. Nie wiem w ktorym dokladnie dc ma byc transfer ale obstawiajac ze gdzies 14-16dc no to gdzies 17.02- 19.02.
A nie chcialabym takich powaznych ustalen na ostatnia chwile zostawiac. Jesli mi sie uda do niego przed transferem no to na pewno pójde. Ale wypytam tej pani doktor.
Sklaniam sie ku intralipidowi. Myslalam ze to jakas chemia chemia, a skoro to ma odzywic organizm to chyba nie moze byc szkodliwe. Jak sie go stosuje i ile kosztuje jeden wlew?
U mnie w klinice kosztuje ok. 200 zł i jest taka zasada, że bierze się intralipid w dniu transferu. Leży się w sumie 4 godziny z kroplówką.
 
Co klinika to inaczej. Ja w invimed brałam od 2 dc. Inny lekarz u którego sie konsultowałam rekomendował od 8 dnia. W Novum za głowę się łapali i zabraniali do dnia transferu żeby nie było plamienprzez acard po nim. Ile posłuchałam się bo znam siebie, wiem ze mam bardzo łatwe transfery, a byłam w ciazy naturalnej, byłam w biochemicznej po inseminacji, byłam po 4 transferach z czego wszystkie na acardzie a połowa na heparynie i nigdy przenigdy ani plamki. Po poniedziałkowym tez nie plamie.

I w invimed mi właśnie doktor kazał rano...

Ja jak mam i acard i heparynę to serduszko łykam rano a zastrzyk na noc

Mamaginekolog pisała, że powinno się na noc. Nie pamietam dokładnie dlaczego, ale wtedy lepiej działa. Tylko jak heparynę bierzesz wieczorem to lepiej tych dwóch nie łączyć.
 
U mnie dwa się rozmroziły i wszyst5ko było dobrze, jednak w poprzedniej procedurze, jeden 3dniowy zarodek nie dał rady się rozmrozić i przestał się rozwijać... :-(
O matko ja tylko się boje żeby to coś w genetyce nie było! A czy orientujesz się czy mając te mrozaczki można zbadać je genetycznie i jeśli ok to podać?? Czy to trzeba przed mrożeniem! Zrobię badania, połykam tych więcej witaminek i będę podchodzić tylko czy to coś teraz da?? Skoro już są??
 
Chodziło mi o to czy pisałaś dr ile miałaś w 9 dpt. ;) na pewno byłaby zachwycona. :)
Pisałam jej w poniedziałek ile miałam bety w 9 dniu i odpisała mi dziś o 1 w nocy, że mam powtórzyć bete. Oczywiście ja to już zrobiłam dlatego jej dziś wysłałam ten wynik z wczoraj. U mnie trzeci transfer się udał także, trzymam za Was kciuki oby był taki szczęśliwy jak u mnie! :);):)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry