Nie, bardzo dobre piekłam
Ona cały czas chce „ mnie nie przemęczać”

I całkiem serio mówię...
Ja wiem ze to śmieszne to moje narzekanie ale wyobraź sobie ze od kilku lat nie możesz zjesc ulubionego ciasta na swieta, No ewentualnie jedno bo co roku umawiasz się ze zrobisz i co roku dwa dni przed telefon ze jednak znowu kupiła. A ja nie lubię tych cukierniowych. Mam pyszne tradycyjne przepisy jeszcze po prababci, u mnie w domu nic kupnego na święta nie było... Raz, drugi uznasz ze urocza ale za 10 razem masz ochotę strzelać
A nie napisałam ze kupuje tego tyle ze MUSIMY zabrać do domu tyle ze przez tydzień nic poza ciastem nie jem na śniadanie. Jak byśmy nie wzięli to skończyło by w śmietniku.