To trzeba było powiedzieć że żyjemy w takim chorym kraju że aby adoptować dziecko trzeba spełnić tak wygórowane warunki że szkoda gadać. A każdy chce mieć swoje dziecko skoro ma taką możliwość. Ale bym pocisneła idiotceDokładnie. U mnie w pracy koleżanka,wykształcona i młoda osoba,porównała kiedyś "szkodliwość" in vitro do kanibalizmu.Jak zaczęłam z nią dyskutować,to skwitowała,że tyle dzieci jest w domach dziecka,niech sobie adoptują ci co mają problem,a nie bawią się w Boga.
