Kochana ja przez dwadziescia pare transferow nie widzialam pozytywnego testu

od kiedy korzystamy z dawczyni , widze pozytywny i dalej nie wierze.Te nasze przeczycia sa o kant du***rozbic, hormony nami steruja nie zdrowy rozsadek. A im dalej od transferu to w tym glebsza czarna dziure wpadamy , znam to na pamiec, wiem jak wkur***

czlowieka ogarnia, budzisz sie i zaczynasz kminic; brzuch?cycki?paw?siku?



jest? nie ma? I diagnoza juz jest... spokojnie

wierze ze bedzie ok, a jak nie to nie koniec swiata

dalej bedziecie dzialac