Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Izabelko musiałam zmienić na lutinus do tego dziewczynki polecają invag i provagKochane ostatnio pisalyscie co na swędzenie i pieczenie ? Ta Luteina mi ciagle wylatuje i chyba podrażnia nie da się wytrzymać![]()
Mi się odbijało i jakaś taka od razu suchość w ustach mi się robiła.Hej dziewczynki chcialabym sie dowiedziec wszystkich tych co biora tw witaminy ferticzy Wam tez sie tak odbijało rybami po nich? To jest straszne!!!
I powiedzcie mi jak bralyscie gonalpeptyl? Rano czy wieczorem?
Powinnam napisać w „” z tym stresem pourazowym. Po prostu zachowuje się trochę dziwnie w klinice, inaczej niż na codzień. A objawia się to tak ze na codzień jestem spokojna a przed gabinetem wszystko z rak mni leci, podpisuje się ne w tych rubryczkach gdzie trzeba, potrafię się zwyczajnie rozwyc na wizycie.... znaczy myśle normalnie, rozmawiam normalnie ale łzy ciekną i nic na to nie poradzę. Szczerze to nawet przestałam sie tym przejmować, mam ważniejsze sprawy na głowie niż wstydzić za te łzy i gile. Tak czy inaczej moje ciało potrafi się zachowywać w klinice dziwnie. Nie zawsze, ale jak napięcie wisi w powietrzu.brzmi poważnie warto skorzystać z pomocy psychologa w takim razie... mąż może łagodzić stres, ale nie usunie go a szkoda potem z konsekwencjami się bujać
Mi ta cała procedura się kojarzy z Komunia święta hahaha szczególnie jak lekarz dostaje te zarodki na tacy i później podaje, w całej tej stresującej sytuacji tak mi się to skojarzyło a podczas ostatniego transferu lekarz tak żartował ze w ogóle ciagle się wszyscy śmiali za moja kasę
Czy oni coś tam cpią?
Zreszta niech robią co chcą żeby tylko im się to udawało![]()
Dlatego klechy są przeciwne, bo nie oni tą kasę biorąTego się trzymaj [emoji8]Postanowiłam. Jadę dzisiaj 3 dni częściej na bete. Zobaczę czy chociaż coś się zadzialo. Mam nadzieje ze nie spadne na ziemię. Bo jakoś tak dobrze mi z myślą że jestem w ciąży :-)

to co piszesz to jest do przegadania - dużo łatwiej byłoby Ci po nim polecam jako specjalista w dziedzinie oczywiście bez też dasz radę, tylko będzie trudniej wybór należy do CiebiePowinnam napisać w „” z tym stresem pourazowym. Po prostu zachowuje się trochę dziwnie w klinice, inaczej niż na codzień. A objawia się to tak ze na codzień jestem spokojna a przed gabinetem wszystko z rak mni leci, podpisuje się ne w tych rubryczkach gdzie trzeba, potrafię się zwyczajnie rozwyc na wizycie.... znaczy myśle normalnie, rozmawiam normalnie ale łzy ciekną i nic na to nie poradzę. Szczerze to nawet przestałam sie tym przejmować, mam ważniejsze sprawy na głowie niż wstydzić za te łzy i gile. Tak czy inaczej moje ciało potrafi się zachowywać w klinice dziwnie. Nie zawsze, ale jak napięcie wisi w powietrzu.
A czasem jest właśnie odwrotnie, jak. My w ogóle nie miała emocji. Jak przyszłam na usg do mojego gina i byłam pewna ze nic z tego bo na poprzednich 2 usg inny nie widział zarodka a ten mi znalazł 8 milimetrowe dzieciątko z bijącym serduszkiem powiedziałam „aha”...
Oczy suche, czułam się jak bym oglądała film a nie brała udział w scenie. Dopytałam się szczegółowo o wszystkie parametry, milimetry, o leki i takie tam i poszłam..a po 2 dniach miałam wrażenie ze to było 2 tygodnie temu