reklama

Kto po in vitro?

reklama
To bardzo dużo zmienia. Na własnym przykladzie in vitro w 2008 r. Wtedy 28 lat miałam 21 komórek, w 2017r. Ledwo na mega dawkach lekow 6 sztuk. Płodność kobiety a tym samym sukces in vitra spada z wiekiem kobiety. Nie chodzi nam o prog bólu porażki ale o realne szanse w tej walce. Olcia ma 24 lata i czas żeby próbować.
Ale trzeba poza czasem mieć siłę, finanse, możliwości...
Tak tylko po prostu mówię.
 
Dzis robilam test jest 12 dzien po transferze i jest negatywny. W klinice kaza czekac do 15 dnia i wtedy odstawic leki. Czy moze stac sie jeszcze cud lub test moze sie mylic mimo bety? Slyszalyscie cos? prosze o rade
 
Dziękuję kochane za wsparcie :) jest mi ono teraz bardzo potrzebne , ale na szczęście mam przy sobie człowieka który jest najwspanialszy na świecie i w dodatku kocha mnie taka jaka jestem i to jest najważniejsze , to ze sie w końcu kiedyś uda to tego jestem pewna chociaż bym miała dla niego walczyć to będę !!! I jak mam być szczera to już dzisiaj bym chciała zacząć działać , ale postanowiliśmy ze najpierw spotkamy się z naszą Panią doktor i zobaczymy co dalej , jaki ona ma jeszcze plan , A w między czasie Kraków i chyba Łódź bo tam przyjmuje ten doktor Ptasnik :) ja jeszcze długo to będę przeżywać i płakać taka po prostu jestem... jak widzę dzieci to płacze...
 
A teraz inne pytanie - czym smarujecie brzuszki, żeby po ciąży też ładnie wyglądały? mój się już jakby powiększa i zastanawiam się czy nie kupić kremu albo oliwki :)[/QUOTE
Moja lekarz doradzila mi aby stawiać na kremy, oliwki wysuszają skórę mimo tego że są tłuste na początku. Wszystko tylko nie oliwki. Bo wiadomo skóra sucha ma większą tendencje do rozstępów;-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry