reklama

Kto po in vitro?

reklama
Hej dziewczyny ja jestem po punkcji !!!!!! Tak się cieszę że mam to za sobą nerwy miałam. Okropne. Zabieg trwał dość długo bo dużo komórek a ja podobno długo włączyłam i nie chciałam zasnąć ale za chwilę odpływem i pamiętam tylko jak mnie obudził. Śmiali się bo pierwsze co powiedziałam to że chce do moich psów :), zamiast do męża :) naprawdę teraz jak przeszłam to głupie znieczulenie to już wiem że mogę wszystko :) dzięki dziewczyny za dwie godziny wizyta u lekarza i się dowiem ile komórek pobrano.

Super czekamy na wieści ile jaj naprodukowałaś:biggrin2::biggrin2::biggrin2:
 
Dziękujemy za wszystkie kciuki, my już po wizycie. Młoda ładnie przybrała 1700gram, niby ok, ale tętno za wysokie i mamy wrócić o 14 na ktg, żeby sprawdzić czy to jej chwilowe nerwy, bo ktoś jej głowice przykłada czy coś innego :-) więc pojechałyśmy na ciasto i staramy się relaksować. W innym wypadku skierowanie do szpitala :-( ale jakoś jestem dobrej myśli, że to moje dziecko jest po prostu nerwus :p

Super :biggrin2::biggrin2::biggrin2: pewnie mały się denerwował, że ktoś mu po plecach jeździła a on chciał spać:D:D:D:D
 
Dziękujemy za wszystkie kciuki, my już po wizycie. Młoda ładnie przybrała 1700gram, niby ok, ale tętno za wysokie i mamy wrócić o 14 na ktg, żeby sprawdzić czy to jej chwilowe nerwy, bo ktoś jej głowice przykłada czy coś innego :-) więc pojechałyśmy na ciasto i staramy się relaksować. W innym wypadku skierowanie do szpitala :-( ale jakoś jestem dobrej myśli, że to moje dziecko jest po prostu nerwus :p
Wkurzyła się młoda... ktoś jej zakłócał sen... A, że wykrzyczeć jeszcze się nie może to ciśnienie jest skoczyło do góry :P
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry