reklama

Kto po in vitro?

reklama
To trzymam kciuki żeby w czwartek była okrąglutka beta. Ja to tych sikaczy nienawidzę. Kusi to jak nie wiem. Dzisiaj też chciałam sprawdzić czy jest ładniejsza kreska i wyszła biała biel. W dwóch kolejnych też. Beta chyba by tak szybko nie wyparowała...Co się człowiek niepotrzebnie przez własną głupotę nastresuje to jego. :szok:
Kochana na pewno nie spadla. To te testy jakies felerne.. niech je drzwi scisna.
 
Ja myślę ze to zalezy od polityki kliniki. W Ciechocinku to ja decydowalam ktore chce mrozic i w ktorej dobie. W mavierzynstwie i provicie trzymali mi do blastki te zarodki ktorych nie trabsferowali i one juz na starcie byly zle i zatrzymaly sie w rozwoju


Nie czaję czegoś czy jak? zawsze mówiłyście,że blaski są najlepsze a teraz ,że te co trzymają do blaski są be- pogubiłam się szczerze.
 
Nie czaję czegoś czy jak? zawsze mówiłyście,że blaski są najlepsze a teraz ,że te co trzymają do blaski są be- pogubiłam się szczerze.
Murawka - jak zarodki nie dziela się zbyt dobrze to je trzymają do 5tej doby, coby nam ewentualnie zaoszczędzić niepotrzebnych nadziei. Tak jak np w moim przypadku - sa słabiaki, więc jeśli dadzą radę do czwartku to może i w bazie się im spodoba. Jak padną to przynajmniej od razu będę wiedziec że nic z tego :/
Żeby to wyeliminować to niektóre kliniki wszystkie trzymają do blastek
 
Właśnie odebrałam jej wyniki krwi i są bardzo kiepskie nie wiadomo czy ja dopuszcza do 3 chemioterapii. Dzisiaj w nocy jedziemy do Bydgoszczy na konsultacje bo ponoć maja najlepsza onkologie w kraju i nowatorskie techniki zobaczymy co nam powiedzą, co nowego zaproponują... do tego mamie psychika całkiem wysiadła. Cały czas płacze...
Ucałuj mamę od nas wszystkich... jest w nas taka moc, że raka przegonimy :*
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry