A wiesz co wrozka naopowiadala mojej rodzince? Np ze ktos z bliskiej rodziny bedzie mial swoj wlasny biznes, zycie ulozone, znajdzie szczesie u boku drobnej blondynki, bedzie mial z nia dziecko. Jak wyszlo? Coz, biznesu nie bylo, kobieta byla ale inna, dziecka nie bylo, zycie bylo jedna wielka katastrofa a na koncu pogrzeb byl. Tak wiec, nie wiem dziewczyny, ale wrozka to nie wyrocznia. Nie warto kierowac sie tym co ona powie, bo nie kazda jezeli mozna faktycznie mowic o darze, taki posiada i nie zawsze to co ona widzi, to wersja ostateczna.